10.16.2011
 W 2009 roku Podlasie zelektryzowała wiadomość o tym, że pewien baciuszka zginął przez sedes. Ktoś po prostu postawił kibelek na środku drogi. Ksiądz chciał go wyminąć i walnął w drzewo.

 Sprawa nabrała rumieńców, gdy okazało się, że winna może jedna z podlaskich szeptuch.  Hipotezy są de facto dwie, ludzie sami nie wiedzą, która jest prawdziwa.

 Pierwsza hipoteza mówi o tym, że do babki udała się kobieta, której mąż jest alkoholikiem. Szeptucha stwierdziła, że wyrzucenie jakiejś rzeczy męża na rozstaju dróg pozwoli zgubić nałóg. Kobieta za bardzo wzięła sobie widać radę babki, bo na drogę wystawiła sedes z butelką wódki w środku.

 Druga hipoteza, o której gadają ludzie wskazuje na pewną rodzinę ze wsi I. Brat i dwie siostry rywalizowali o działkę po zmarłych rodzicach. Brat przywiózł sedes, postawił i zniknął. Siostry udały się do babki sądząc, że pozostawiony przez brata klop to jakiś rodzaj uroku. Babka kazała pozbyć się cesarskiego siedzenia i tak dziwna przeszkoda pojawiła się na środku drogi.
Sytuacja nieco się skomplikowała w momencie gdy siostry same padły ofiarą dziwnych czarów. Ktoś zaczął im podrzucać na posesję bardzo dziwne "prezenty".

 Wracając do hipotezy nr 1 - są różne metody magicznego leczenia alkoholizmu. Nie wszystkie opierają się na wystawianiu sedesu na środek drogi ;)
Do radzenia sobie z tym problemem jedna z babek wykorzystywała taki oto wierszyk (tłumaczenie na polski mojego autorstwa):

Odejdź chmielu od sługi Bożego ...
Idź do lasu ciemnego,
gdzie ludzie nie chodzą,
gdzie konie nie prowadzą,
gdzie ptaki nie latają,
gdzie wąż nie pełza.


Idź chmielu nad wodę bystrą,
gdzie ludzie nie jeżdżą,
gdzie ryby nie pływają,
gdzie słońce nie grzeje,
gdzie Łuna nie świeci.


Odejdź chmielu od sługi Bożego ...
Idź do złego człowieka (w oryginale jest mowa o człowieku z tzw. czarnym podniebieniem)
który o złych rzeczach myśli,
który prawdy nie lubi.
Odejdź na wieki wieków.


Wiatr, który po krainach diabłów wieje,
wiatr który po bagnach wieje,
Zabiera chmiel od sługi Bożego...
Niech tak będzie!


("да будет так" pojawia się w wielu tego typu gusłach; zwłaszcza tych mających na celu uleczyć różne rzeczy ze zgłazem na czele)

2 komentarze:

  1. Zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje teksty są zawłaszczane i publikowane na pewnym forum, o kiepskiej renomie nawet w światku ezo?

    Jeśli wyraziłeś na to zgodę, ok... tylko o Twojej zgodzie na ich publikację wyraźnego wspomnienia tam nie było... jedynie o tym, że zostałeś poinformowany, że będą wykorzystane...

    pewien Wilk wywęszył kradzież intelektualną, jemu dziękuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdaję ;)
    Wiem nawet w jakim celu są zawłaszczane i jeszcze bardziej mniej to śmieszy ;)

    To co tu wisi to tłumaczenia guseł. Nie każdy zna rosyjski, stąd pomysł przetłumaczenia pewnych rzeczy, żeby ludzie zobaczyli jak to wygląda. To taka odtrutka dla osób, które naczytały się Chrzanowskiej i myślą, że w jej książkach znajda prawdziwe ludowe gusła.

    Jeśli ktoś mysli, że po wyrecytowaniu takiego tłumaczonego wierszyka wyleczy kogoś z alkoholizmu albo zdejmie z kogoś klątwę może się srogo rozczarować.

    Życzę powodzenia, ewentualne szkody spadną na głowę osoby kopiującej.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl