12.03.2011
 Po dłuższej przerwie zawitałem do wioski. Udałem się do Zofiji, wioskowej plotkary, coby dowiedzieć się co w trawie piszczy.
Okazało się, że afera je we wiosce!

Głównym bohaterem afery jest nasz ksiądz wikary. W ramach wypełniania swoich obowiązków zmajstrował dziecko jednej z parafianek. Nie wywołało to zbyt wielkiego zgorszenia - wszak poprzedni ksiądz proboszcz miał na tym polu większe zasługi. Jak przystało na dobrego pasterza swojej laski pasterskiej używał często i gęsto. Owocem wypasu owieczek była dwójka dzieci do dziś mieszkająca we wiosce.

 Zgorszenie wywołał fakt, że matką dziecka jest dziewczyna z sąsiedniej wsi, gdzie nawet kościoła nie ma! Nie może tak być, żeby ksiądz zapładniał obcy element! Wszak dziewczęta z naszej wioski powinny mieć w tej materii pierwszeństwo. Co niektórzy prominentni mieszkańcy naszej wesołej wioseczki zapowiedzieli już, że na tacę nie dadzą ani złotówki.Dziecko nie nasze więc chować go za nasze nie będziem i basta.

 Przy okazji podziwiania bogobojności naszego wikarego razem z panią Zofiją podyskutowaliśmy trochę na temat ludowych sposobów pomagających zajść w ciążę.Metod jest kilka, cieszą się różną popularnością wśród kobiet pragnących zostać matkami.

Najbardziej znanym i wzmiankowanym nawet w internecie sposobem jest przewiązanie się wstążką, którą wcześniej należało dotknąć świętej Ewangeliji w kościele. Dobierając odpowiedni kolor wstążki można ponoć zaprogramować od razu płeć ewentualnego dzieciątka.

Modny jest także sposób polegający na szeptaniu odpowiednich zaklęć w kierunku Księżyca. Gusło zaczyna się w momencie gdy Łuna pojawi się na niebie po nowiu. Zaklęcia trzeba klepać aż do pełni, dla lepszej skuteczności całą szopkę należy powtórzyć trzy razy.
Arsenał zaklęć jest spory - najbardziej podoba mi się takie:
"Księżycu, Księżycu młody dziedzicu! Jak Ty rośniesz na niebie tak w łonie moim rośnie dziecko przysłane od Ciebie. Rośnie, rośnie, rośnie zdrowe, za dziewięć miesięcy do wyjścia na świat będzie gotowe!".
Babki prawosławne mają oczywiście ładny arsenał zaklęć w CSie i języku rosyjskim, ale ich sens jest generalnie podobny.

Jest jeszcze gusło polegające na udzierganiu sobie stosownego woreczka, napełnieniu go ziołami i noszenia w miejscu wiadomym. Z różnych względów wolę go dokładniej nie opisywać ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl