4.08.2012
 Odezwała się do mnie jedna z pacjentek leczona jeszcze przez śp. ciotkę. Wyglądała na zdrową i niewymagającą znachorskiej pomocy.

 Okazało się, że pomocy wymaga jej brat, który zmaga się z przewlekłą chorobą nerek. Braciszek początkowo leczył się ochoczo u doktorów, przyjmował przepisane przez nich tabletusie i pilnował diety. Niestety w pewnym momencie coś mu się tam w głowie poprzestawiało - być może za sprawą nowej, młodszej żony. Przestał przyjmować tabletki, dieta poszła w kąt, podobnie zresztą jak doktory.
Finał hulanek i swawoli Pana Brata jest dość przygnębiający - stoi nad nim wizja dializoterapii. Założyli mu już specjalny cewnik i przyuczają o co w tym wszystkim chodzi. Domyśliłem się, że młoda żona nie jest tym faktem szczególnie zachwycona. O rozwodzie mowy nie było. Jeszcze;]

 Siostra rzeczonego Pana zapytała czy nie da się czegoś w tej sprawie zrobić. Liczyła chyba, że wyciągnę różdżkę zza pazuchy, machnę nią i z nieba spadnie pudełko z dwiema nowiuśkimi nerkami.
Rzekłem, że w tej chwili nie da się już raczej za wiele zrobić. Gdyby pojawił się wcześniej być może udałoby się różnymi guślarskimi sposobami spowolnić postęp choroby.
Mój wywód podsumowałem stwierdzeniem, że na głupotę lekarstwa nie ma. Zarówno akademicka medycyna jak i znachorstwo z szarlatanerią są w tej materii bezsilne.


***
 Pacjentka odezwała się ponownie po jakimś tygodniu. Z jej relacji wynika, że brat znalazł sobie jakiegoś uzdrowiciela, który odsunie od niego widmo dializ. Szpec znaleziony w internecie, swoje wielorakie talenta reklamuje na fikuśnej stronie www. Wlazłem aż z ciekawości zobaczyć. Takiej koncentracji kiczu i rozbuchanego ego jeszcze me biedne oczy nie widziały.

 Polski ezobiznes napawa mnie odrazą. Taką falę kiczu, nijakości i jarmarczności są w stanie wytrzymać tylko nieliczni. Bójcie się! Będzie jeszcze gorzej. 
Porządni przedstawiciele ezobiznesu z tego co widzę mają na całą armię cudaków i oszustów wyjebane. Wszak profesjonalizm broni się sam. Poza tym jak mawia mój znajomy "tatałajstwa jest zbyt dużo, żeby się nim przejmować".

Swego czasu moją opinię na temat ezobiznesu wygłosiłem na jednym z for internetowych. Znajomy (również trollujący na owym, nieistniejącym już, forum) rzekł, że po lekturze "po prostu jaja urywa". Administracji widać też urwało skoro mnie zbanowali.

5 komentarzy:

  1. Jak zwykle trafnie ;)
    Swoją drogą ładniuśnie się tutaj zdziełało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jeszcze nie koniec, poszukiwania odpowiedniego szablonu nadal trwają^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Cytując Sapkowskiego:
    "Nie uwierzysz, jak głęboko oszustwo, podłość i skurwysyństwo zakorzenione są w naturze ludzkiej."

    I tyle, każdy potrafi wykorzystać każdego dla marnych paru groszy dając mu złudną nadzieję. A w przypadku opisanym wyżej tak naprawdę prowadząc do grobu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Belial z tym grobem bym polemizował.
    Facet będzie się dializował czekając na przeszczep nerki. Oczywiście dializoterapia sprzyja licznym powikłaniom, ale pacjenci dializują się nawet po 10-15 lat.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Liczyła chyba, że wyciągnę różdżkę zza pazuchy, machnę nią i z nieba spadnie pudełko z dwiema nowiuśkimi nerkami."

    Uwielbiam taki sposób pisania/wypowiedzi/myślenia .. :)
    i w 100% podzielam myśl, że na głupotę ludzką nie ma lekarstwa na żadnej płaszczyźnie.
    (ja z podwórka medycyny akademickiej) ;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl