9.27.2012
 Australijska pisarka fantasy - Trudi Canavan napisała trylogię pt: "Era Pięciorga". W dużym skrócie książki opowiadają o zmaganiach Cyrklian i Pentadrian. Zarówno jedni jak i drudzy czczą pięciu bogów, którzy wyszli obronną ręką z okresu Wojny Bogów.. Początkowo Cyrklianie twierdzą, że bogowie Pentadrian to fałszywki i vice versa. W ostatnim tomie okazuje się, że oba stronnictwa czczą tak naprawdę tych samych bogów pod różnymi imionami, a bogowie doprowadzili do wojny między dwoma kultami chcąc dostarczyć sobie nieco rozrywki.

To tak tytułem wprowadzenia do tematu, pora przejść do meritum.

 Niedawno pewien internetowy znajomy zaszczycił mnie swoim wywodem filozoficznym, w myśl którego tylko Bóg i Święci Pańscy są prawdziwi, a reszta bogów to fałszywki i wymysł wyznawców, ewentualnie bogowie od stuleci martwi. W związku z tym nie powinienem utrzymywać przyjaznych stosunków z Asatryjczykami czy Wiccanami - chyba, że celem jest nawrócenie ich na jedyną słuszną wiarę. Mesjaszem owej nowej wiary ma być babka z Rutki, u której to znajomy był ze dwa razy. Widać z całej palety nauk Hanny w głowie utkwił mu tylko ten jeden tekst o jedynej słusznej wierze.

 Na rosyjskich forach spotkałem się z poglądem, że Jahwe i Odyn to tak naprawdę jeden bóg - są to emanacje tzw. Wielkiego Ojca (Wszechojca). Pozostali bogowie nordyccy to tak naprawdę anioły, które zostały wzięte przez Germanów za bogów. Tak między innymi pewna runistka tłumaczyła fakt, że w opisie rytuału święcenia run można znaleźć wodę święconą w cerkwi i poświęcone w cerkwi świeczki.

 Oczywiście nie może tez zabraknąć chrześcijan z ich wizją, że tylko JHVH jest dobry - reszta bogów albo nie istnieje, albo są to po prostu demony, diabły i inne tego typu pluszowe misie. Ich wyznawcy oczywiście błądzą więc trzeba ich czym prędzej nawrócić na jedyną słuszną wiarę. 

 Nie mam podstaw, żeby wątpić w istnienie Odyna czy Zeusa, nie uważam ich tez za egregory czy dwie twarze tego samego bóstwa. To konkretne byty i pierwotna zupa w jednym.

 Przy okazji odpowiem na pytanie do kogo tak naprawdę zwracają się podlaskie babki odprawiając swoje gusła. Odpowiedź jest prosta - do tzw. Świętych Pańskich. To kim tak naprawdę owi Święci są to już zupełnie inna historia. Wiele osób (m.in. rodzimowiercy, których znam) twierdzi, że Eliasz, Mojżesz czy Izajasz to tak naprawdę pogańscy bogowie czczeni na naszych terenach przebrani w chrześcijańskie ciuchy. Niektórzy próbują nawet odgadnąć o jakich bogów chodzi - Eliasz ma być dla przykładu Pierunem, a Matka Boska to taka chrześcijańska wersja Mokoszy. Pojawia się tylko pytanie czy Izajasz babki ze wsi X i Izajasz babki ze wsi Y to rzeczywiście to samo bóstwo, czy może jednak dwa różne. 

Krótko mówiąc - pomieszanie z poplątaniem.

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl