2.14.2013
 Opowieść jest ciągiem dalszym tego co opisane zostało w tym miejscu.

 Pewna istotka, chcąca oddawać cześć i chwałę bogom rzymskim, postanowiła odprawić rytuał po łacinie. Oczywiście pojawił się problem z tłumaczeniem tekstu, na szczęście dziewczyna uczy się łaciny i coś tam już pojmuje w tym języku więc poradziła sobie jako tako. Miałem okazję oglądać rezultaty jej pracy.

 Z tłumaczenia w jej wykonaniu wynika, że:
- Iovis i Iuppiter to dwie różne osoby,
- sub caelo oznacza 'w celi' (caelum to niebo),
- sub Iove oznacza, 'po miłość' (love pomyliło jej się z Iove - sub Iove oznacza tyle co 'pod Jowiszem' czyli pod gołym niebem)
- Eodem die - Eodem umarł (pytała mnie kim był ten cały Eodem - bardzo się zdziwiła, że nikt taki nie istnieje, a to wyrażenie oznacza po prostu 'tego samego dnia').

 Koleżanka coś przebąkiwała, że Rzym to może jednak nie to i chyba bardziej pociąga ją Asatru ;] Po 2-3 tygodniach i tak zmieni zdanie i napali się na coś nowego, bo taka jej natura.

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl