6.02.2013
 Opowieść o ezoterycznych obsesjach spowodowała małą wycieczkę na Insze Forum. Inwazja na Planetę Ezoteru była bardzo krótka i burzliwa - napór merytorycznych argumentów i prawdy walonej prosto w oczy wywołał standardową reakcję w postaci bana.

 Gullfaxi, znany też jako Kapłan Karmy przeżył zapewne niemały szok skoro nie potrafił napisać żadnego posta zawierającego jakikolwiek merytoryczny argument. Gdy zagotowane synapsy w końcu ostygną  być może zdecyduje się na dyskusję. Wszak najłatwiej dyskutować z tymi, którzy nie mogą odpowiedzieć z racji bana. Taka praktyka ma niestety podstawowy minus - w pewnym momencie, gdy ilość banowanych będzie wyższa niż ilość nowo rejestrujących się może się okazać, że nie będzie z kim dyskutować.

 To co robi Gullfaxi rzeczywiście "jest bezcenne" i jest łaską z samej góry. Możliwość przewidywania własnej mikcji i defekacji w zupełności wystarczy do diagnozowania karmy, szukania klątw, uroków i czego jeszcze tam chcecie. Branie jednych userów za drugich należy oczywiście wybaczyć - przy synapsach przeciążonych karmą wszystko może się zdarzyć.

 Demaskowanie głupoty i szarlatanerii zawsze napotykało na trudności i problemy. Zbanowanie jednej czy drugiej osoby na dobrą sprawę nic nie da - zawsze znajdą się następni walczący o prawdę, gotowi do demaskowania hochsztaplerów. Taka jest po prostu kolej losu,  prawda zawsze prędzej czy później wychodzi na jaw. Tak samo zresztą hipokryzja pożerająca Ezoter niczym dżdżownice glebę.

11 komentarzy:

  1. Niestety, dopóki będą na świecie idioci gotowi kupić każde gówno, któe ich pocieszy lub da iluzję pomocy, dopóty będą też cwaniaczki, oszuści i szarlatani jak Gullfaxi, tym idiotom to oferujący - a przecież generalnie nie znający się na niczym. Trzeba tylko tochę cwaniactwa, by się w ten rynek wstrzelić... Cwaniak nie musi być inteligentny, jedno z drugim niekoniecznie się wiąże, co wyraźnie widać na omawianym przykładzie.

    Jak już gdzieś indziej wspominałam - takich ludzi powinno zamykac sięw pierdlach. Albo przynajmniej skazywać na ciężkie prace fizyczne dla lokalnej społeczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, żew zbyt tęczowych kolorach przedstawiasz to Verm.
    Nasze dyskusje z ezomezo w oczach reszty społeczeństwa są jak rozmowy dwóch wariatów, dla nich to to samo magia ludowa, ceremonialna , Odyn i spółka co jezusy aniołowie, karmy, reiki, leczenie kolorem itp. Jesteśmy po prostu bandą wariatów z zaburzeniami, którzy wykłócają się między sobą.

    Ezomezo właśnie przetrwa, a praktycy autentyczni wyginą. Dlaczego? Ezomezo jest dla dwóch kategorii ludzi: tych co żerują i owiec. Owce nie są bystre i łykną wszystko. To po prostu banda debili. Masa. Oczywiście są tacy wilcy co nie wierzą w to co sprzedają no i jest Gullfaxi, który świecie wierzy.
    Kretyni się płodzą, kretyni łykają, ezo będzie się kręcić.Efekt placebo zawsze w cenie.

    Autentyczni wyginą dlatego, że ateistyczne i materialistyczne podejście do rzeczywistości odrzuci wszystkich inteligentnych ludzi z potencjalnym talentem magicznym. No może nie wszystkich, większość, ale i tak raczej naszą magiczną przyszłość widzę w ciemnych barwach.

    Malkuth

    OdpowiedzUsuń
  3. Banowanie kompletnie nic nie daje bo zawsze można przecież założyć nowe konto i dyskutować bez końca :)))

    Może nie tylko ezomezo, ale ogólnie świat dzieli się na tych co żerują i owieczki - tak było jest i będzie choćby nie wiem co się robiło.

    Autentyczni Malkuth to którzy? Owieczki czy wilki?
    Bo jeśli Ci pierwsi to może ich pożreć życiowy "wyścig szczurów" i materialistyczne podejście otoczenia, jeśli Ci drudzy no to raczej powinni się świetnie odnajdować w życiowych przepychankach jako wilczęta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autentyczni to ci, co robią swoje. Ani owce ani wilki.

    I strasznie czarno-biały podział świata, Daffne. To ta zerojedynkowość, o której gdzie indziej pisał Knust, wzięty zresztą za Verma :D

    A świat nie jest zerojedynkowy, mieści w sobie całe spektrum barw między czernią a bielą. Tylko ezoteryka tego nie dostrzega, przyczepiając twarde metki "dobry-zły", "góra-dół", "czarny-biały" itd. Jak w całej tamtej dyskusji o egoizmie, kiedy wszyscy moi przeciwnicy uparli się rozumieć egoizm jako coś negatywnego, wstydliwego i wypierać się go rękami i nogami. Zero zrozumienia myśli, którą próbowałam przekazać :D - tak jak w tej chwili zero zrozumienia myśli, którą próbuje przekazać Malkuth.

    I jak tu nie wierzyć, że zainteresowanie ezoteryką otępia?

    OdpowiedzUsuń
  5. Autentyczni=praktycy, opozycja do New Age i Gullfaxich.
    a ezotop ssie:D
    Malkuth

    OdpowiedzUsuń
  6. Daffne - widzę, że zrozumiałaś Malkutha mniej więcej tak jak mnie w dyskusji o egoizmie. Zerojedynkowość, bardzo powszechna w środowisku ezoterycznym. Podział na krańcowe możliwości i nic pośrodku. Jasne/ciemne, dobre/złe, góra/dół, owce/wilki. I tak dalej ad infinitum. A przecież między czernią a bielą jest całe spektrum barw.

    Jeżeli taki wilk czasem bywa owieczką? Albo inaczej - owieczka raz jest strzyżona, a raz sama strzyże? Dość normalna, życiowa sytuacja, nie? Twardy podział na wilki i owce nie ma sensu.

    W tamtej dyskusji ze mną wbiłaś sobie do głowy, że słowo "egoizm" ma znaczenie pejoratywne, że "egoista" to ten "zły", że nie może doznawać przyjemności w działaniach altruistycznych... podczas gdy właśnie ta przyjemność w nich doznawana jest ich elementem egoistycznym. To takie... jednostronne spojrzenie na hasło, słowo, sprawę, ideę. Zupełnie jak powyżej w tym rozumowaniu dotyczącym wilków i owiec. A każdą sprawę czy ideę można zobaczyć z mnóstwa różnych stron, ograniczanie siędo tegom, co w najprostszy i najbardziej oczywisty sposób rzuca się w oczy jest urąganiem własnemu intelektowi...

    Makabryczną krzywdę robi chrześcijańskie wychowanie powszechne w Polsce. To już nie do Ciebie, to ogólna refleksja. Bo uczy takiej właśnie zerojedynkowości. Dualnego i oceniającego spojrzenia na wszystko, z czym ma się do czynienia i ograniczającego, czarno-białego szufladkowania. Każdej idei, każdego postępku, każdego dzialania czy jego braku. A świat tak nie wygląda. Zerojedynkowe są tylko bity i umysły tych, którzy dobrowolnie się w tej zerojedynkowości zamykają, nie umiejąc lub nie chcąc wychylić się poza nią, a tym, którzy to potrafią zarzucających niezrozumienie i ułomność...


    @Malkuth
    ezotop to miejsce dla kompletnych bezmózgowców...albo tych co dobrze takich udają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Da się w końcu skomentować czy nie? :P

    @Daffne - widzę, że zrozumiałaś Malkutha mniej więcej tak jak mnie w dyskusji o egoizmie. Zerojedynkowość, bardzo powszechna w środowisku ezoterycznym. Podział na krańcowe możliwości i nic pośrodku. Jasne/ciemne, dobre/złe, góra/dół, owce/wilki. I tak dalej ad infinitum. A przecież między czernią a bielą jest całe spektrum barw.

    Jeżeli taki wilk czasem bywa owieczką? Albo inaczej - owieczka raz jest strzyżona, a raz sama strzyże? Dość normalna, życiowa sytuacja, nie? Twardy podział na wilki i owce nie ma sensu.

    W tamtej dyskusji ze mną wbiłaś sobie do głowy, że słowo "egoizm" ma znaczenie pejoratywne, że "egoista" to ten "zły", że nie może doznawać przyjemności w działaniach altruistycznych... podczas gdy właśnie ta przyjemność w nich doznawana jest ich elementem egoistycznym. To takie... jednostronne czy może lepiej - dualne - spojrzenie na hasło, słowo, sprawę, ideę. Zupełnie jak powyżej w tym rozumowaniu dotyczącym wilków i owiec. A każdą sprawę czy ideę można zobaczyć z mnóstwa różnych stron, ograniczanie się do tego, co w najprostszy i najbardziej oczywisty sposób rzuca się w oczy jest urąganiem własnemu intelektowi...

    Makabryczną krzywdę robi chrześcijańskie wychowanie powszechne w Polsce. To już nie do Ciebie, to ogólna refleksja. Bo uczy takiej właśnie zerojedynkowości. Dualnego i oceniającego spojrzenia na wszystko, z czym ma się do czynienia i ograniczającego, czarno-białego szufladkowania. Każdej idei, każdego postępku, każdego działania czy jego braku. A świat tak nie wygląda. Zerojedynkowe są tylko bity i umysły tych, którzy dobrowolnie się w tej zerojedynkowości zamykają, nie umiejąc lub nie chcąc wychylić się poza nią, a tym, którzy to potrafią zarzucających niezrozumienie i ułomność...

    @Gerich, ale mnie wpieniają te Twoje reklamy, to nie mogłeś zwykłego adsense sobie założyć?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zabawne te Twoje przemyślenia, ale jeszcze pare "forum specjalistycznych, gdzie wielcy znawcy są" istnieje. Czy będą odcinki z innych odmętów, gdzie ezoświry banują ezoteryków z prawdziwego zdarzenia?
    Mówiłeś o blizniaku, na ..byciezbiorowym też widniał jako zbanowany. Z kim się tam pokłócił? I o co?

    OdpowiedzUsuń
  9. A nicka wpisać to już brak odwagi?
    Bliźniak jest zbanowany już wszędzie poza ezotopem zdaje się. Gdzieniegdzie na własną prośbę zresztą. W wyniku nieco paranoicznej konfliktogenności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przede wszystkim rajdujący odmęty gnojówki uznaliby nazwanie ich ezoterykami za obelgę. To termin żałośnie pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia, podobnie jak "rozwój duchowy".

    OdpowiedzUsuń
  11. @Href w tym przypadku nie istotne dla mnie było przedstawienie własnego poglądu (którego tu nie było), bardziej interesowało mnie co sądzi Malkuth na ten temat, więc nie ma sensu "wywodzić wywodów" bo treść była małym wybiegiem by dowiedzieć się to czego chciałam.

    W tamtej dyskusji wbiłam sobie jedynie cel by przekonać Cię, że bezinteresowność istnienie i to wsio. Słowa by to udowodnić nie miały dla mnie większego znaczenia.

    Odnośnie Twej treści...
    nie wiem skąd się taki pogląd zakorzenił...nie myl mnie z kimś innym :)
    Od zawsze powtarzam, że równowaga być powinna pomiędzy Egoizmem, a Dobrem. Mieszanka obu tych postaw wydaje się być normą, czymś oczywistym i za tym obstaję, jednak skrajne popadanie w jedną z tych postaw jest niezdrowe.
    Wielobarwnie postrzegam wszystko od dłuższego czasu, może więc dlatego nigdy nie sądziłam, że EGO jest złe, a DOBRO najlepsze na świecie bo nadmiar DOBRA potrafi też przysporzyć o mdłości.

    Z wychowaniem chrześcijańskim masz rację...taka zerojedynkowość to nie tylko kwestia wiary bardziej widziałabym tu problem wychowawczy bo nie jest tajemnicą, że jak rodzice byli wychowani tak sami później mają skłonność wychowywać. Mało ludzi myślę, że potrafi wyjść powyżej...schematu...

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl