7.20.2013
 Pierwotnie miało być o tym, że Kapłanka Internetów stworzyła nowy, pełen bredni tekst (do przeczytania tutaj - link). Najśmieszniejsze jest to, że napisała sama o sobie, bo też lubi walić offtopami, w dodatku totalnie pozbawionymi jakiejkolwiek merytoryczności.

 Kolejny odcinek guślarskiego bloga sponsorują dziwaczne terapie stosowane w leczeniu różnych chorób. Dzisiaj postanowiłem wziąć na tapetę boreliozę i mniej lub bardziej dziwne metody jej leczenia.

 Borelioza to choroba powodowana przez krętki z rodzaju Borrelia, które są przenoszone na człowieka przez kleszcze z rodzaju Ixodes.
Wśród objawów choroby można wyróżnić między innymi:
  • rumień wędrujący,
  • przewlekłe zanikowe zapalenie skóry - skóra robi się cienka, przypomina bibułkę od papierosa i jest sina,
  • chłoniak limfocytowy - niebolesny guzek barwy czerwono-niebieskiej, który pojawia się najczęściej na małzowinie usznej, brodawce sutkowej albo mosznie,
  • zapalenie stawów, które bardzo rzadko może prowadzić do jego trwałego uszkodzenia,
  • zapalenie mięśnia sercowego,
  • zapalenie nerwów czaszkowych - np. zapalenie nerwu twarzowego powoduje paraliż części twarzy; najczęściej objawia się to opadnięciem kącika ust i niemożnością zamknięcia powiek,
  • zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego - może ono powodować zaburzenia zwieraczy, objawy choroby psychicznej, porażenia i kilka innych niemiłych rzeczy.
 Jak widać choroba może mieć naprawdę ciężki przebieg i być dla pacjenta mocno uciążliwa. W dodatku medycyna akademicka ma z nią pewien problem - ciągle trwają spory i przepychanki dotyczące tego jak należy boreliozę diagnozować i leczyć. Obecnie istnieją dwa, przeciwstawne sobie stronnictwa, które mają odmienne podejście do wielu spraw. Z racji tego, że przyczyną choroby są bakterie podstawą leczenia jest stosowanie antybiotyków. Zgodnie z przyjętymi u nas w Polsce standardami leczenie trwa 2-4 tygodnie, w zależności od tego z jaką postacią choroby mamy do czynienia. Są jednak lekarze, którzy zalecają długotrwałą, kilkumiesięczną, a nawet kilkuletnią antybiotykoterapię.

 Antybiotyki, zwłaszcza przy długotrwałym stosowaniu, mogą powodować rozmaite skutki uboczne. Pojawiły się więc różne terapie alternatywne boreliozy, oparte np. o stosowanie ziół. Obecnie istnieje kilka różnych protokołów, które zawierają różne zestawy ziół.

 Ciekawą terapią było stosowanie środka o nazwie Adicox. Jest to środek, który ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Zawiera naturalne składniki: wodno-alkoholowe wyciągi z roślin i różne pierwiastki (sód, magnez, wapń). Cały problem polega na tym, że ów środek jest... płynnym dodatkiem do pasz dla zwierząt (trzody chlewnej, drobiu, przeżuwaczy i królików). Nie jest przeznaczony do zastosowania u ludzi, zwłaszcza w celu leczenia jakichkolwiek chorób. Nieco mniejszą karierę zrobił i w sumie nadal robi inny preparat tej samej firmy o nazwie Salmosol. Również nie jest on przeznaczony do stosowania u ludzi.

 Pomimo faktu, że Adicox nie powinien być stosowany u ludzi, a w dodatku wali od niego czosnkiem na kilometr ludzie zaczęli go stosować w leczeniu boreliozy. Wymieniali się nawet radami odnośnie do jego stosowania. Sam znam osoby, które leczyły się przy pomocy owych specyfików. Jedna z tych osób ma dzisiaj olbrzymi problem z grzybicą, bo uśmierciła Adicoxem nie tylko patogeny, ale też bakterie pożyteczne dla człowieka (np. jelitowe). W dodatku objawy boreliozy jak były tak są, niektóre nawet się nasiliły. Druga osoba stosująca ów cudowny specyfik ma problemy z układem pokarmowym (przewlekła biegunka), ale jest szczęśliwa i czuje się "fizycznie, duchowo i mentalnie oczyszczona".

 Na szczęście nic mi nie wiadomo o tym, żeby ktoś próbował stosować Adicox i Salmosol do oczyszczania czakr, karmy albo aury. Słyszałem tylko opowieści o moczeniu w Adicoxie tamponów i umieszczaniu ich w miejscu wiadomym celem pozbycia się Chlamydii.

5 komentarzy:

  1. Ludzkość nie przestaje mnie zadziwiać. Dobrze, że nie można dostać pastylek z radiofarmaceutykami od tak se, bo na bank znalazłyby szerokie zastosowanie w terapiach alternatywnych

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście że miałyby, jak chińskie pastylki z tasiemcem w odchudzaniu.

    Napisałby jeszcze o tej cudownej wszech ach i och końskiej maści na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta co to ją mentalnie i duchowo oczyściło, a do dzisiaj ma sraczkę rzekła nawet, że jak to wypiła to czuła jak jej wypala duszę i w ogóle^^

    O maściach końskich, chińskich i innych będzie, a jakże. Z dykteryjkami na temat niecodziennej aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Borelioza jest zbyt poważną chorobą, żeby stosować niepewne metody jej leczenia. Do jej wyleczenia potrzebujemy specjalistycznych leków, które przepisuje lekarz po dokładnej analizie choroby. Pamiętajcie, że w razie ugryzienia przez kleszcza powinniśmy od razu wykonać badania na boreliozę, żeby w razie czego od razu zacząć terapię. W ten sposób oszczędzamy sobie lat cierpienia i stresu.

    OdpowiedzUsuń
  5. " Pamiętajcie, że w razie ugryzienia przez kleszcza powinniśmy od razu wykonać badania na boreliozę, żeby w razie czego od razu zacząć terapię"

    Nie ma to żadnego sensu, ale ludzie to robią.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl