11.21.2013
 Dyskusja na Ezoterze i Futharku natchnęła mnie do napisania paru słów o tym co sądzę o polskiej ezoteryce. Osoby siedzące w tym środowisku narzekają, że są ośmieszane i uważane za kanciarzy. Czytając niektóre fora dykusyjne rzeczywiście można wysnuć taki wniosek - polecam zwłaszcza forum "Wróżbiarstwo" na gazeta.pl. Lektura niektórych wątków to hardkorowa jazda bez trzymanki.

 Polskie środowisko ezoteryczne jest całkiem liczne; wystarczy spojrzeć ilu mamy chociażby mistrzów Reiki i jak wiele osób ma w internetach własne strony www z reklamą świadczonych usług. Rynek jest o wiele mniejszy niż chociażby ten rosyjski, konkurencja jest spora, a na życie i rachunki trzeba jakoś zarobić. Najłatwiej oczywiście zrobić "kolegom" po fachu stosowną reklamę - słyszałem o uzdrowicielach, którzy większość czasu trwania wizyty poświęcają na opowiadanie wyssanych z palca opowiadań na temat innych działających na lokalnym rynku osób.Wszystko dzieje się oczywiście za plecami obgadywanych, bo oficjalnie wszyscy lubią się i szanują. Tego typu praktyki podkopują wizerunek całego towarzystwa, a ci którzy nie plotkują tylko robią swoje obrywają rykoszetem.
Znam też przypadki uzdrowicieli, którzy diagnozowali i leczyli choroby na podstawie informacji wyczytanych z wikipedii. W dodatku usiłowali wmówić swoim klientom (cierpiącym na to czy tamto od wielu wielu lat), że lepiej znają się na chorobie niż sami chorzy, bo odpalili dr Google.

 Furorę robią też tzw. egzorcyści świeccy. Opowiadają o tym, że każda choroba tego świata może być objawem opętania i jedynie odprowadzenie ducha "do światłości" może klienta trwale wyleczyć. Przy okazji narzekają straszliwie na egzorcystów kościelnych, którzy nic nie potrafią, a wyrzucając dusze z ludzkich ciał robią biednym duszyczkom wielką krzywdę. Egzorcysta świecki potrafi wyleczyć niemal każdą chorobę bez tabletek, diet i innych bzdur, w dodatku pacjent nie musi nawet ruszać się z fotela. Diagnoza i leczenie odbywa się na odległość (zazwyczaj via phone) - wszak duchy są głupie, nie mają poczucia przestrzeni i jest im wszystko jedno gdzie znajduje się ten, który je ku światłości wiekuistej odprowadza.

 Wróżki też nie mają łatwo - to, moim zdaniem, jednocześnie największy i najbardziej krytykowany filar tego  biznesu. Na wspomnianym przeze mnie wyżej forum na gazeta.pl ludzie bez ogródek piszą kto w czasie wróżby bredzi jak potłuczony, kto cierpi na zagrażający życiu przerost ego, a kto zdziera grubą kasę dając w zamian jedynie parę komunałów. Przeszukując forum można sie też dowiedzieć która wróżka dawniej pracowała jako kasjerka w mięsnym i została wróżką, żeby zarabiać więcej hajsu, a jej talent jasnowidzenia to jedna wielka ściema.

 Nic dziwnego, że naród ma opinię jaką ma. Naród siądzie w fotelu, włączy sobie TV i obejrzy stosowny "program ezoteryczny". W owym programie wróżki bardziej przypominają skrzyżowanie klowna w cyrku z przekupką niż rozwiniętych duchowo ezoteryków. Jeden pan ciągle krzyczy, że ma 100% sprawdzalność, jest wyjątkowy, cudowny i w ogóle ahhh ohhh. Użytkownicy internetów stworzyli i wrzucili na YT stosowne mixy Na YT znaleźć można różne mixy z wypowiedzi pana, użytkownicy internetów śmieją się z niego w różnych miejscach sieci

Furorę zrobił inny wróżbita oferujący uzdrowienia anielskie przy pomocy miecza sprawiedliwości. Naród napatrzył się na wróżbitę, potem odpalił portal plotkarski i poczytał o tym, że na jednym z niemieckich portali wróżbita pokazał ów miecz. Uciecha gwarantowana, zwłaszcza, że ów portal był ze wszech miar ezoteryczny. Zawierał nawet zdjęcia ludzi, których jakaś ezoteryczna i mistyczna siła pozbawiła różnych części garderoby. Niektórzy widzowie mogliby się zbulwersować dlaczego wróżbita nie zaprezentował owego narzędzia uzdrawiania swoim wiernym widzom tylko jakimś obcym zza Odry.

Jeszcze inna wróżka powiedziała pani dzwoniącej, że jej mąż powinien uważać na stan swoich zębów. Małżonka stan zębów interesuje raczej średnio,  bo od dawna jest zmarły i zęby raczej do niczego mu się nie przydadzą. Na YT jest tez filmik, na którym można zobaczyć, jak tarocistka mówi klientce, że jako dziecko przeszła ciężką, zagrażającą życiu chorobę. Uwagę pani, że nic absolutnie nic takiego nie miało miejsca wróżka z niezłomną pewnością podsumowała stwierdzeniem: "może pani o czymś nie wie".

 Następnym ruchem producentów opisywanego przeze mnie programu powinno być zaangażowanie jakiejś znanej aktorki kabaretowej. Polecałbym np. Katarzynę Pakosińską - jako wróżka Pakosa mogłaby ona znacznie podnieść kabaretowy poziom tegoż widowiska.

 Oczywiście w środowisku są też osoby na poziomie, które starają się wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafią i są niezłe w tym co robią. Niestety nie mają takiej siły przebicia jak jednostki opisane przeze mnie powyżej. Obrywają rykoszetem za to co robią inni, z którymi woleliby nie być łączeni w żaden sposób.

4 komentarze:

  1. widziałam ów "mieczyk" sprawiedliwości . Porażający widok :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiedz nam o tym mistycznym doświadczeniu! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahah ja również widziałam miecz. Fajny blog:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Problemem tych, którzy nie chcą być łączeni jest ich uporczywe podpisywanie się pod etykietką "ezoteryka", podczas gdy otwarcie i uparcie powinni się od niej odcinać, koncentrując się po prostu na tym, w czym są dobrzy. Jeśli robią coś naprawdę dobrze i skutecznie, to znaczy, że z ezoteryką nie mają nic wspólnego...

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl