11.05.2013
 Czeski w komentarzu do "Panien smutnych" wrzucił link do artykułu napisanego przez Przemka Kossakowskiego. Przyszła pora napisać na ten temat to i owo. Link zainspirował mnie do krótkiej charakterystyki rosyjskiego rynku usług ezoteryczno-magicznych.

 Na temat samego Kossakowskiego nie będę się rozpisywał - polecam zapoznać się z tekstem Adasia, który krótko tłumaczy o co chodzi (link).

 Na temat tego co robi pani Natalia ciężko coś konkretnego powiedzieć - opisy stosowanych przez nią zaklęć i technik są bardzo ogólne. Widzę pewne podobieństwo do znanych mi ludowych sposobów, ale trudno powiedzieć czy jest to czysty ludowy przekaz czy raczej tzw. ezomezo. W Rosji jest wiele osób, które łączą elementy magii ludowej ze współczesną ezoteryką. Babek jest tam o wiele więcej, łatwiej więc o wiedzę w tym zakresie. Nie wszyscy niestety znają cały przekaz, starają się go więc uzupełniać tym co mają pod ręką. Efektem jest dość dziwny miks, o którym nieco już na blogu pisałem. Czytając rosyjskie strony i fora dyskusyjne trafiłem między innymi na:
  • oczyszczanie czakr przy pomocy rytuału z jajkiem - rytuał jest wzorowany na tradycyjnym ludowym sposobie, ale jest "wzmocniony" runami namalowanymi na skorupce jajka,
  • rytuał, dzięki któremu Wasylisa Priemudraja otworzy trzecie oko,
  • niwelowanie karmy przy pomocy wosku,
  • żywą wodę produkowaną dzięki elektrolizie (ewentualnie zamrażaniu i odmrażaniu) zwykłej wody, która ma leczyć wszelkie choroby tego świata (z AIDS i rakiem włącznie),
  • poprawianie sobie urody (wypełnianie ust i zmarszczek) dzięki pomocy żar-pticy,
  • rytuały, w których pojawia się latająca na miotle Baba Jaga (która de facto na miotle nie latała).

 Wasylisa Priemudraja, Baba Jaga, żywa woda i żar-ptica pochodzą z baśni ludowych, wykorzystuje się je czasami w gusłach, ale w zupełnie inny sposób, niż robią to rosyjscy ezoterycy.

 Opowieści o uśmiercaniu przy pomocy woskowych figurek, moim, zdaniem mają na celu nie tylko autopromocję, ale też budowane stosownej atmosfery i odpowiednie wpłynięcie na klienta. Rosjanie silnie wierzą w tego typu rzeczy, więc na podatnej osobie tego typu opowieści zrobią mocne wrażenie. Słyszałem zresztą o dziwniejszych sposobach uśmiercania, więc historyjki o woskowych świeczkach i igiełkach nie robią na mnie większego wrażenia. Na jednym z forów ktoś polecał kobietę, która potrafiła przekląć i zabić przy pomocy.... SMSa. Klient podawał numer telefonu komórkowego celu, uiszczał stosowną opłatę - magiczka wysyłała ofierze SMS o treści "umrzyj", którego przeczytanie miało powodować nieszczęścia, a nawet śmierć. Słyszałem też o kobiecie, która zakopywała nitki z ubrania ofiary w doniczce z kwiatkiem. Roślinka była następnie podlewana różnymi rzeczami, między innymi rosyjskim odpowiednikiem preparatu "Kret". 

 Rosyjski rynek usług magicznych jest naprawdę ogromny - szacuje się, że liczba osób leczących na różne dziwne sposoby przekroczyła liczbę lekarzy. Gazety pełne były ofert zamieszczanych przez szamanów, wróżbitów, magów, zamawiaczy, telewizja emituje programy o tej tematyce. Problemem zajęła się nawet Duma Państwowa zabraniając reklamy tego typ usług. Interwencja nie przyniosła, z tego co wiem, oczekiwanych rezultatów. Do podziału tortu, wartego w 2010 roku około 2 mld $ jest wielu chętnych, więc konkurencja jest ostra i trzeba się jakoś reklamować.

4 komentarze:

  1. aaaa więc hasło 'umrzyj' ma drugie dno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o Bożenko... numer 1 mnie rozwalił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hrefna, ponoć jak się namaluje na jajeczku Perthro (bo karma i wcielenia poprzednie), Hagalaz i ew. Eihwaz to w ogóle działa jak dobry odkurzacz:> Tak przynajmniej zapewniała userka, która wrzuciła to w odmęty netu^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzisz, Gerich, jak chcesz, to potrafisz. ;) Dzięki za ciekawostki.

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl