2.26.2014
 Kontynuując tematykę świec (i przychylając się do pewnej prośby) postanowiłem napisać kilka słów na temat przelewania wosku. Poniższy tekst zawiera pełen tekst gusła, włącznie z recytowanymi w trakcie jego wykonywania modlitwami. Jest to dość to obszerna wersja - sam używam nieco innej, ale ta zaprezentowana tutaj również jest skuteczna.

Klasyczne wskazania do przelewania wosku:
  • zgłaz,
  • klątwa,
  • pristrit, 
  • ispug,
  • podiełka,
  • priworot,
  • wieniec bezżeństwa itp.
Jeżeli wyżej wymienione "uszkodzenia" zostały zadane w koście lub cerkwi, na cmentarzu, przez rodziców lub z wykorzystaniem ziemi cmentarnej nie należy stosować tej techniki.

Do wykonania gusła potrzebny jest wosk, naczynie do jego rozpuszczenia oraz naczynie, do którego będziemy ten wosk wylewać.

I etap
Do odpowiedniego naczynia (sam używam metalowego kubka) należy należy nalać nieco wody, a następnie wrzucić wosk. Wosk ogrzewamy do momentu jego rozpuszczenia się.
W czasie, gdy wosk będzie przechodził ze stanu stałego w płynny należy odmówić stosowny fragment molebnu za jednego lub wielu chorych:


["Leżących na łożu boleści i zranionych śmiertelną raną, jak niegdyś podniosłeś, Zbawco, teściową Piotra i paralityka noszonego na łożu, tak i teraz, Miłosierny, nawiedź i ulecz cierpiących, Ty bowiem jeden wziąłeś na siebie słabości i choroby naszego rodzaju, i wszystko możesz, jako wielce miłościwy"]

II etap
Roztopiony wosk przelewamy do naczynia znajdującego się nad głową lub na kolanach osoby, na której dokonujemy obrzędu. Należy to robić powoli, strumień wosku, powinien być w miarę jednostajny.
W czasie wylewania wosku odmawia się "Modlitwę na wszelką niemoc":


["Władyko Wsiedierżitielu, wraczu dusz i tielies, smiriajaj i woznosiaj, nakazujaj i paki isceliajaj, brata naszeho XYZ niemoszczstwujuszcza posieti miłostiju Twojeju, prostri myszcu Twoju ispołnienu, iscelienia i wraczby: i isceli jeho, wostawliajaj ot odra i niemoszczi, zaprieti duchu niemoszczi, ostawi ot nieho wsiaku jazwu, wsiaku boliezń, wsiaku ranu, wsiaku ogniewicu i triasawicu: i aszcze jest', w niem sogrieszenije, ili biezzakonije, osłabi, ostawi, prosti Twojeho radi  czełowiekoljubija. Jej Hospodi, poszczadi sozdanije Twoje wo Christie Iisusie Hospodie nasziem, s nimże błahosłowien jesi, i s prieswiatym, i błahim, i żywotworiaszczim Twoim duchom, nynie i prisno, i wo wieki wiekow. Amiń"]

["Władco Wszechwładny, Lekarzu dusz i ciał, upokarzający i wywyższający, karzący i znowu uleczający, brata naszego N ., będącego w niemocy, nawiedź miłosierdziem Twoim, wyciągnij prawicę Twoją pełną uleczenia i wyleczenia, i ulecz go, podnosząc z łoża i z niemocy. Zakaż duchowi niemocy, usuń z niego wszelką ranę, wszelką chorobę , wszelką ranę, wszelką gorączkę i dreszcze, a jeśli jest w nim grzech lub nieprawość, zapomnij, przebacz, odrzuć ze względu na Twoją przyjaźń do człowieka. O, Panie, oszczędź stworzenie Twoje w Jezusie Chrystusie, Panu naszym, z którym błogosławiony jesteś, z Najświętszym, i Dobrym, i Życiodajnym Twoim Duchem, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen."]

III etap
Otrzymany odlew należy dokładnie obejrzeć celem zdiagnozowania przyczyny problemów. Istotny jest zarówno kształt jak i powierzchnia wosku. Pomocna może się okazać obserwacja cienia rzucanego na ścianę przez woskowy kształt.

IV etap
Ostatnim etapem jest zniszczenie woskowego odlewu. Najlepszą metodą jest wrzucenie go do naczynia z wodą i podgrzanie go, aż do momentu całkowitego rozpuszczenia wosku.
W trakcie ogrzewania odmawia się modlitwę "Czestnomu Krestu":



["Niech powstanie Bóg, i rozproszą się Jego wrogowie, i niech pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą. Jak dym się rozwiewa, tak niech się rozwieją, jak wosk się rozpływa przy ogniu. Tak niech zginą szatani od oblicza miłujących Boga, żegnających się znakiem krzyża świętego i z radością mówiących: Bądź pozdrowiony życiodajny krzyżu Boży, który odpędzasz szatany mocą ukrzyżowanego na Tobie Boga naszego Jezusa Chrystusa, który zstąpił do piekła, podeptał moc szatańską i dał nam Ciebie, krzyż Twój czcigodny, na odpędzenie wszelkiego nieprzyjaciela. O czcigodny i życiodajny krzyżu Boży, pomagaj mi z Najświętszą Władczynią, Dziewicą Bogurodzicą, i wszystkimi świętymi na wieki. Amen"]

Skany pochodzą z modlitewnika prawosławnego wydanego w Białymstoku oraz Trebnika. Autorem tłumaczeń jest ks. Paprocki (można je znaleźć w internecie).

2.21.2014
 Po wprowadzeniu w tematykę świec przyszedł czas na krótką charakterystykę różnych zabiegów, do których można użyć świec lub wosku. W gusłach używa się często świec poświęconych - używa się do tego modlitw zawartych w księgach liturgicznych (np. trebniku) albo stosuje ludowe wersje modlitw, w których najczęściej przewija się Mojżesz lub Eliasz.

Palenie lnu, włosów i wełny
Uzdrawianie świętym kopijem
Świeca służy tutaj jako źródło ognia, który  połączeniu z odpowiednimi modlitwami doprowadza do oczekiwanej zmiany. Oczywiście można zapalić włosy/len czy wełnę przy pomocy zapalniczki tudzież zapałek, ale zastosowanie świecy może zwiększyć siłę działania gusła. Wynika to z symboliki wosku i przemiany jakiej ulega w czasie spalania się świecy.

W przypadku użycia świętego kopija lub innego przedmiotu, który będzie pełnił jego rolę, świecy używa się do oczyszczenia narzędzia działania. Użycie ognia ma też oczywiście na celu dezynfekcję narzędzia co pozwala uniknąć przenoszenia różnych rzeczy między pacjentami.

Diagnozowanie różnych przypadłości przy pomocy świecy
Rytuał polega najczęściej na wykonywaniu okrężnych ruchów świecą nad głową osoby badanej. Czasami stosowne ruchy świecą wykonuje się także nad innymi częściami ciała w ramach rozszerzenia badania wstępnego.
W czasie wykonywania rytuału osoba, która jest mu poddawana może zgłaszać rozmaite odczucia (ból, swędzenie, pieczenie, mrowienie, uczucie ciepła, zimna itp) w różnych częściach ciała. Na tej podstawie stawia się konkretne rozpoznanie. To, ile się w trakcie gusła wybada zależy od mocy i doświadczenia osoby badającej, pewien wpływ mają także użyte w trakcie rytuału formuły słowne. Zapalenie samej świecy i pomachanie nią komuś nad głową niestety tu nie wystarczy.

Interpretacja odczuć osoby badanej opiera się, przynajmniej na początku, na przekazywanej ustnie wiedzy - potem większą rolę grają doświadczenia własne i intuicja.

Rytuał do prostych nie należy, zwłaszcza, jeśli wykonuje go osoba początkująca. Wywołanie odczuć zwiastujących chorobę u badanego jest trudne, interpretacja uzyskanych danych takoż. Gdy zaczynałem każdy delikwent miał rozmaite choroby i klątwy i każdy ich nie miał ;) Z czasem, gdy wzrosły doświadczenia praktyczne diagnozy były coraz bardziej trafne.

Usuwanie rozmaitych przypadłości 
Można wyróżnić całą grupę guseł służących do usuwania chorób występujących w medycynie ludowej.
W najprostszej wersji polega to na omiataniu płomieniem świecy twarzy, dłoni i stóp osoby leczonej. Użyciu świecy towarzyszy recytowanie odpowiednich formuł, które często zawierają odnośniki do odpowiednich Świętych.

Inna metoda polega na umieszczeniu na świecy dwóch symboli - jednego u podstawy, drugiego na samej górze świecy. Następnie przenosi na nią przypadłości pacjenta - można to zrobić m.in. przez pocieranie lub lekkie poklepywanie ciała świecą. W celu zwiększenia skuteczności różne rejony ciała smaruje się wodą z dodatkiem soli. Po transmisji choroby świecę zapala się - powinna ona płonąć aż do zniknięcia górnego symbolu i usunięcia z niej wszelkich negatywnych stanów.

Istnieje też możliwość wykonania specjalnej wody do kąpieli - do garnka wkłada się zapaloną świecę, wrzuca nieco soli, kredy i kilka zapalonych zapałek. Niektórzy hardkorowcy twierdzą, że ową miksturę najlepiej jest wypić - wtedy efekty są najbardziej spektakularne.

Wróżenie przy pomocy świecy
Technika, z tego co widziałem i słyszałem, raczej rzadko u nas stosowana. Odpowiednia praktyka i predyspozycje pozwalają, po odpowiednim przygotowaniu, zobaczenie w płomieniu rozmaitych rzeczy. Można wpatrywać się w sam płomień lub jego cień widoczny na ścianie.

Lanie wosku
Technika, o której można byłoby napisać kilka artykułów i jedynie liznąć temat. W środowisku ezoterycznym jest bardzo popularny - na forach można spotkać kilka opisów skopiowanych z różnych miejsc internetu. Ezoteryczne wersje są najczęściej mocno okrojone - tradycyjny rytuał, w zależności od wersji może być skomplikowany i zawierać kilka, następujących po sobie i bardzo istotnych dla skuteczności, etapów.

Gusło z użyciem wosku służy zarówno do diagnozowania jak i leczenia niektórych chorób charakterystycznych dla medycyny ludowej. Jak każde ludowe działanie magiczne ma swoje wskazania i przeciwwskazania - nie wszystkich stanów można się pozbyć tą metodą. Jest to najczęstsza, obok niewłaściwego wykonania i braku odpowiedniej wiedzy, przyczyna jego nieskuteczności.

Podsumowując: gusła, w których używa się świec są bardzo różnorodne - od relatywnie prostych po bardziej skomplikowane. Bez względu na stopień skomplikowania samo zapalenie świecy i intencja nie wystarczy, żeby działanie było skuteczne. Najważniejszym elementem jest osoba wykonująca działanie - jej moc, doświadczenie i wiedza zarówno teoretyczna jak i praktyczna.
2.10.2014
 Natchniony wydarzeniami ostatnich dni postanowiłem napisać to i owo na temat medycznych przesądów.

1) Śmierć  mieszka w schowku gdzie salowe trzymają wózki do sprzątania albo w składziku na sprzęt podręczny.

Śmierć spokojnie siedzi sobie w schowku i od czasu do czasu wychodzi po to, żeby się najeść. Gdy już wylezie pewne jest, że na jednym zgonie się nie skończy. Najczęściej mawia się, że śmierć przychodzi trójkami - rzeczywiście pamiętam przypadki, gdy śmierć pacjenta na jednym oddziale była początkiem serii zgonów. Rekord, którego byłem świadkiem to pięć zejść w ciągu trzech dni.
Zgon jest też okazją do gruntownych porządków w składziku z lekami i innym sprzętem podręcznym. Salowe też dokładnie sprzątają wtedy swoje pakamery. Wszyscy pilnują, żeby drzwi do tych przybytków były stale zamknięte na klucz.

2) Pacjenta na zabieg wiezie się na łóżku głową do przodu.

Już na samym początku mojej przygody z medycyną dowiedziałem się, że pacjentów na salę operacyjną należy przewozić jedynie w taki sposób. Nogami do przodu wywozi się jedynie zmarłych do kostnicy - żywemu taki transport nie przysporzy niczego dobrego.
Pamiętam historię pacjenta, który zatrzymał się w czasie rutynowego zabiegu operacyjnego - siostra oddziałowa dociekała potem czy chorego wieziono na zabieg na pewno tak jak trzeba.

3) Nie wolno wchodzić, a tym bardziej myć rąk w łazience, w której leżą zwłoki pacjenta. Załatwianie w niej swoich potrzeb fizjologicznych w ogóle nie wchodzi w grę.

Na jednym oddziale na łazience, w której przechowywano zwłoki przed wywiezieniem do kostnicy wieszano kartkę z wielkim napisem "UWAGA ZWŁOKI!". Na innym przed drzwiami stawiano parawan, a na chirurgii zamykano po prostu taką łazienkę na klucz.
Po szpitalu krążyła legenda o salowej, która zrobiła siku w takiej łazience i pokarało ją rakiem szyjki macicy. Jeden z doktorów, który złamał zakaz kilka dni później miał stłuczkę samochodową.

4) Gdy narzędzie upadnie w czasie zabiegu koniecznie trzeba je przydeptać.

Przesąd znany wielu zabiegowcom, zwłaszcza chirurgom. Jeżeli w czasie operacji narzędzia chirurgiczne lecą z rąk to znak, że na dyżurze będzie sporo ciężkich operacji, a zabieg bieżący może się za chwilę mocno powikłać. Ochroną przed tak okropnym dla lekarzy i pacjentów losem miało być przydeptywanie takich narzędzi nogą przez operatora albo instrumentariuszkę.

5) Nie wolno gwizdać na SOR (Szpitalnym Oddziale Ratunkowym) albo w karetce pogotowia.

Gwizdanie w tych miejscach ma sprawiać, że na SORze pojawi się cała chmara ciężkich pacjentów, a karetka będzie miała w czasie dyżuru masę wyjazdów.

6) Protega lubi się wikłać.

Najgorsze są operacje znajomych albo innych osób protegowanych. Jeśli operatorem albo asystującym jest bliski znajomy pacjenta istotnie zwiększa się ryzyko powikłań w czasie zabiegu.

7) Wszystko co rude ma dziwną anatomię, dużo krwawi i źle się leczy.

Pacjenci, którzy mają rudy kolor włosów sprawiają sporo problemów. W czasie operacji okazuje się np. że wyrostek znajduje się w nietypowej lokalizacji, a prosta operacja powoduje nadspodziewanie dużą utratę krwi. Jakby tego było mało rany u takich pacjentów nie chcą się goić, a leki często działają nie tak jak trzeba i dają dziwne działania niepożądane.
2.07.2014
 Tekst o ludowym pojmowaniu święta Matki Boskiej Gromnicznej i o związanych z nim zwyczajach pojawi się niebawem, podobnie jak wpisy poświęcone innym interesującym lutowym świętom.

 Pozostając niejako w klimacie Gromnicznej postanowiłem napisać kilka słów odnośnie świec i ich roli w gusłach. Podejście ludowe w tej kwestii różni się w wielu aspektach od współczesnej "magii świec", która opanowała ezoteryczne fora dyskusyjne.

Materiał
Świeca powinna być wykonana z wosku pszczelego lub łoju. Najbardziej popularne są obecnie świece woskowe - nie tylko ze względu na to, że przy spalaniu wytwarzają dym o przyjemnym zapachu (bo to kwestia względna, zdaniem niektórych dają nieprzyjemny zapach). Wosk ma bogatą symbolikę, która uzasadnia użycie takiego właśnie materiału. Adepci współczesnej magii świec rzadko zastanawiają się jakie znaczenie symboliczne ma materiał z jakiego zrobiono świecę.
Łój jest obecnie o wiele mniej popularny niż dawniej - przy okadzaniu świece łojowe mogą okazać się przydatne, ze względu na dużą ilość dymu. Minusem jest jego niezbyt przyjemny zapach.

Kolor
Świeca powinna mieć kolor naturalnego wosku. Świece kolorowe nie są używane, bo to czy świeca jest biała czy zielona nie ma znaczenia w rytuale. Nie jest zresztą możliwe stworzenie uniwersalnych znaczeń poszczególnych kolorów - w różnych kulturach dany kolor może mieć zupełnie odmienne znaczenie.

Wielkość
Najpopularniejsze wśród prawosławnych babek są ofiarne świece cerkiewne - mają one nieco ponad 20cm długości i około 1cm średnicy. Gromnice są oczywiście większe, bo mają służyć ludziom latami - od narodzin, aż do śmierci.

Sposób zapalania i gaszenia
Nie mają znaczenia dla skuteczności rytuału.
Świece zapala się tym co ma się pod ręką - najczęściej są to zapałki, ale można wykorzystać także drewienka, papier, a także inną, zapaloną już, świecę. Zapalniczek używanych w tym celu nie widziałem.
Po zakończeniu działań magicznych świece gasi się najczęściej przez zdmuchnięcie płomienia. Wbrew temu co twierdzą adepci współczesnej magii świec nie ma to wpływu na skuteczność czy siłę przeprowadzonych guseł - tak wynika z moich doświadczeń i z rozmów z osobami bardziej zaawansowanymi w rzemiośle niż ja. Gaszenia świec palcami czy przy pomocy specjalnych kapturków nie widziałem ani razu.

Wielokrotne wykorzystanie jednej świecy
Jedną świecę wykorzystuje się wielokrotnie - do momentu, gdy zostanie nienadający się już do użytku ogarek. Nie wpływa to w żaden sposób na skuteczność działań, nie powoduje też przenoszenia czegokolwiek między osobami, na których działało się tą samą świecą. Zasada współczesnej magii świec "jedna świeca, jeden rytuał" nie ma tu racji bytu.

Dodatki do świec
Namaszczania świec rozmaitymi olejkami, które mają mieć określone znaczenie magiczne nie jest praktykowane.
Spotkałem się z przypadkami owijania świecy lnem i obwiązywania wstążkami, jeszcze inni ubierają świece w specjalne ubranka mające na celu ochronę przed kapiącym woskiem.

Przesądy związane ze świecami
Nie ma znaczenia, którą ręką trzymacie czy zapalacie świecę.
Jeśli świeca w czasie działania zgaśnie trzeba ją po prostu zapalić ponownie. Nie oznacza to, że rytuał będzie nieudany albo, że osobę wykonującą czeka wkrótce jakieś nieszczęście.

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl