11.06.2014
 Ostatni odcinek zakończyłem na mojej rezygnacji ze stanowiska moderatora. Mimo tej decyzji udzielałem się na forum, głównie w dziale magicznym, którego rozwój pozostawiał w tamtym czasie sporo do życzenia. Przyczyną była zapewne osoba jego moderatora, który niczym rozjuszony byk atakował większość nowych userów zniechęcając ich do dalszej aktywności na forum.

 Pewnego pięknego dnia powstał pomysł stworzenia oddzielnego działu poświęconego ziołolecznictwu i ogólnie pojętej medycynie naturalnej. Powstało więc nowe podforum, w którym pojawiły się wklejki z różnych miejsc internetów, o bardzo różnej jakości merytorycznej, a także tłumaczenia z obcojęzycznych stron wykonane przy pomocy google translatora. Powstał pomysł, żebym zajął się owym działem, początkowo nie byłem tym zachwycony, ale summa summarum zdecydowałem się czuwać nad tym co będzie się tam działo.

 Administracja była w tamtym okresie nastawiona na zmiany na forum, które miały spowodować większy napływ nowych osób. Prawda była taka, że EzoForum żyło wtedy wróżbami z Tarota na tematy często bzdetne i interpretacją snów. Inne działy mocno kulały, bo: a) nikt się nimi nie zajmował, b) moderator zdążył przepędzić wszystkich zainteresowanych, c) ze względu na rozgrywki personalne pomysły mające na celu ożywienie konkretnego działu były torpedowane.

 Po długich rozmowach udało się wypracować listę zmian - nie była ona długa i miała być wprowadzona lada dzień. Na realizację planów przyszło jednak forum poczekać co najmniej kilka miesięcy.

 Posadę moderatora straciłem na skutek wydarzeń związanych z Bakeagate. Pewnego pięknego dnia Administracja powołała nowego moderatora (bez wcześniejszych konsultacji z resztą Zespołu), który pojawił się na SB. Wywiązała się krótka rozmowa na temat Reiki, a jej skutkiem było zbanowanie Bakei ;] Nie da się zaprzeczyć temu, że Bakei zdarzyło się na SB rzucić mięsem i była za to upominana, ale tajemnicą poliszynela było to, że Adminka była na nią cięta.

 Po rozmowie z Bakeą postanowiłem ją odbanować, co zresztą (co prawda w sposób pośredni, ale jednak) napisałem w moderatorskim donosząc, że Bakea bana miała, ale już go nie ma. W dodatku publicznie pisałem o tym na FB i w rozmowach z różnymi osobami.

 Z całej sytuacji zrobiła się wielka afera - Adminka chcąc ustalić kto usunął Bakei bana zaangażowała ponoć forumowe wróżki i dopiero wysłanie zapytania do właściciela forum pozwoliło ustalić prawdę. Na szczęście nie poproszono o pomoc Rutkowskiego albo Jackowskiego, bo pytanie kto zapłaciłby za ich usługi.

 Po przeprowadzeniu śledztwa Administracja postanowiła pozbawić mnie stanowiska, przy okazji oskarżając o zacieranie śladów, które miało polegać na usunięciu jednego z ostrzeżeń, które otrzymała Bakea. Co ciekawe takie działanie (usunięcie ostrzeżenia przez moderatora) jest po prostu niemożliwe, bo vBulletin nie daje takiej możliwości, co zresztą swego czasu sam sprawdzałem. To zadziwiające, że osoba, która jest adminem już od dłuższego czasu nie zna de facto możliwości skryptu, na którym stoi forum i opcji, którymi dysponują kontrolowani przez nią moderatorzy.

 W późniejszym okresie sytuacja na forum stawała się coraz bardziej dziwna. Pewnego pięknego dnia userzy odkryli, że Administratorka została zbanowana. Nikt nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi, pojawiły się nadzieje, że dojdzie do zmiany władzy i rozpocznie się nowa era w historii EzoForum. Informacje o przyczynach takiej sytuacji były bardzo enigmatyczne i ograniczały się do jednego zdania napisanego przez samą zainteresowaną:


 Tego samego dnia sytuacja wróciła jednak do stanu wyjściowego - nie wiadomo czy owe zdolności parapsychiczne zniknęły, czy może nastąpiło cudowne uzdrowienie ;) Zagadka ta nigdy chyba nie doczeka się ostatecznego rozwiązania ;)

 Zamiast epilogu, drobna historia, związana z pewną wypowiedzią, którą uważam za kultową:

Tak oto, Drodzy Czytelnicy, narodziła się idea Analnego Tabernakulum, która moim zdaniem jest godna nie tylko uwiecznienia, ale też opatentowania i wprowadzenia do masowego użytku.

 Trudno powiedzieć czy jest to epilog całej historii, czy być może powstaną kolejne części... czas pokaże.

8 komentarzy:

  1. Ulu, t o jeszcze chyba nie koniec..
    Kiedy C.d?

    OdpowiedzUsuń
  2. Verm dzieki,Ty wiesz za co.Dr M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łeee... już koniec? E, nie wierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sheila, zaprawdę powiadam Ci, nie znasz dnia, ani godziny kolejnego mego zmartwychpowstania :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka, samych spełnionych miłości, satysfakcji z pracy i jeszcze więcej kasy z niej.
    Dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiego słodkiego życia.

    OdpowiedzUsuń
  6. I bądź tu dobry....:P Pozdrawiam :) Lena

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym wczesniej poczytala Twojego bloga, nie zostawilabym na forum ani jednego postu, co wyszloby mi tylko na zdrowie, zamiast obrywac z wiadra hipokryzji, zaraz po tym jak sluchalam lamentow na to ze malo userow... coz, po blisko 18 latach non stop w sieci, pierwszy raz trafilam do miejsca ktore jest dla admina, a nie dla userow.

    I zgadza sie, admin nadal nie ogarnia mozliwosci jakie ma ten skrypt, a proba zasugerowania czego kolwiek, lacznie z posegregowaniem tresci, to przyslowiowe strzelanie sobie w kolano

    Avena

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl