4.10.2015


 Stonka atakuje od strony morza, a wszystkiemu winni są Amerykanie :>

 Dzisiaj "pasiasty" dywersant nie atakuje już tak bezwzględnie jak kiedyś (zwłaszcza od strony morza) - mamy inne problemy, ale wina znów leży po stronie Amerykanów, bo to oni wymyślili internety i fejsgrozę :>

 Mam na myśli plagę różnej maści "specjalistów", którzy masowo atakują na FB, stronach internetowych i forach dyskusyjnych. Głównym przykazaniem "speca" jest maksyma "nie znam się, to się wypowiem", zwłaszcza, że internety dają ku temu, w zasadzie, nieograniczone możliwości. Zjawisko mnoży się w zastraszającym tempie - niczym stonka będąca, w pewnym okresie, głównym straszakiem PRLu.

 Jakiś czas temu na pewnym forum (zwanym przez niektórych "pieszczotliwie" Klozetem) odbyła się dyskusja na temat tzw. Trzynastu Celów Czarownicy. W dyskusji brały udział przede wszystkim dwie osoby  - inicjowana wiccańska Arcykapłanka (znająca temat w teorii i praktyce) oraz "Specjalistka od Spraw Magicznych Wszelakich". Na wzmiankę o tym, że Trzynaście Celów nie jest tekstem stricte wiccańskim "Specjalistka" zareagowała szokiem, bo nie do pomyślenia jest fakt, że "jakiś Wiccanin może tego nie znać", w dodatku utrzymywała, że twórcą rzeczonego tekstu jest Gerald Gardner. Przyparta do muru (przy pomocy sensownych argumentów) orzekła w końcu, że "W każdym razie... mniejsza o to. Może masz racje, mnie Wicca nie interesuje." Nie ma to jak poczytać "Specjalistę", który "zna" się na rzeczy ;]  W innym temacie "Specjalistka" stwierdziła, że o wiccanach wie sporo, ale niestety nie popisała się wiedzą w temacie.

 Niedawno na FB wywiązała się dyskusja na temat ofiar ze zwierząt. Jedna z dyskutantek posiłkując się internetowym artykułem sugerowała dość mocno, że osoby popierające zabijanie zwierząt mają coś wspólnego z psychopatami. Przy okazji pomyliła psychologa z psychiatrą ;] Z takiego myślenia można wysnuć wniosek, że każde dziecko ciągające kotka lub pieska za ogon i uważające to za dobrą zabawę wyrośnie na przyszłego psychopatę. Zawsze mi się wydawało, że do formowania rozpoznań tego typu potrzeba co najmniej ukończenia medycyny albo certyfikatu psychoterapeuty, ale jak widać wystarczy artykuł z internetów i kilku znajomych psychiatrów. Pomijając jakość takich rozpoznań i porad samo zjawisko, od biedy, można uznać za pozytywne - w Polsce brakuje psychiatrów, więc tacy "specjaliści" mogą być lekarstwem na ten nieciekawy fakt.

 Ostatni przykład działania "specjalistów" dotyczy mojego podwórka i dotyczy szeptuch. Na różnych forach można poczytać sporo o tym kim szeptuchy są i w co dokładnie wierzą - co ciekawe na ogół na ten temat wypowiadają się osoby, które szeptuchę widziały jedynie na filmach zamieszczonych na Youtube. Są nawet dyskusje dotyczące tego, czy obecni dysponenci wiedzy szeptuch to szeptuchy, czy nie.

 Odpowiedź na to, w co wierzą szeptuchy jest dość przewrotna i wcale nie taka prosta jak się wydaje. Same babki na ogół twierdzą, że modlą sie do Świętych Pańskich - problem polega na tym, że jak człowiek posłucha opowieści na ich temat okazuje się, że z tą ich chrześcijańskością bywa różnie. Ludowe opowieści o Świętych pełne są pogańskich naleciałości i czasami dalekie są od oficjalnych hagiografii prezentowanych przez Kościół Katolicki czy Cerkiew Prawosławną. Między innymi dlatego Kościół/Cerkiew odcina się od takich praktyk i uważa je za magię. Bądź co bądź Kościół/Cerkiew najlepiej wie kto jest katolikiem/prawosławnym, a kto nie i w co taka osoba powinna de facto wierzyć. Dla osób zainteresowanych tym jak wiele pogańskich elementów zawiera ludowy kult różnych Świętych polecam ten artykuł (link) - zawiera on odniesienia do wartościowych źródeł potwierdzających zaprezentowane przez Autora informacje i tezy.

 To, czy współcześni adepci magii ludowej są szeptuchami czy nie - biorąc pod uwagę, że są "inicjowani" tak jak trzeba, używają tych samych metod i zwracają się do tych samych bytów (czyli Świętych) nie widzę sensu odmawiania im tej etykietki. To, że owych Świętych pojmują nieco inaczej (bo są świadomi wielu pogańskich elementów swojej sztuki) i często nie używają terminu "szeptun" (nie dziwię im się, oglądając i słuchając pewnego szeptucha z telewizji) jest zupełnie inną parą kaloszy.

21 komentarzy:

  1. Oh jak fajnie :D tekst o internetowych "specjalistach", nie spodziewałam się, że go zrobisz a i przyjemnie się czytało :) fajna niedziela :D

    /Nefre

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne. Ploty cieszą gawiedź.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektórzy chcieliby, żeby pisać o nich dobrze albo wcale, a tu taki zonk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zonk będzie jak autora tekstów podsumują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyczuwam zawoalowaną groźbę.
    Mało mnie interesuje co Anonim ma do autora bloga, najważniejsze, że blog jest merytoryczny i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  6. E tam zaraz groźba. Ktoś stracił cierpliwość. Przyjdzie walec ( czytaj haker ) i wyrówna:P Znikną ploty. Wtedy blog będzie naprawdę merytoryczny.
    Ktoś napisał - cokolwiek napiszesz w sieci, licz na odzew, ktoś się do tego odniesie.. Tak jest i w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz dziwną definicję plot, nie każda negatywna wypowiedź na czyjś temat jest plotką. Internet daje możliwość odzewu, w dodatku anonimowego, ale może to być i sensowny komentarz i pieprzenie głupot.

    Vitriol

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, można poczuć się obrażonym w sytuacji kiedy ktoś nie ufa nowym, młodym szeptuchom. Jakby istniał obowiązek ufania.Wręcz śmieszne jest oburzenie z tego powodu.Obraza majestatu stała się powodem napisania o tym aż na blogu, jakby nie można było wyjaśnić pod postem użytkowniczki.No nie. Napisanie tu daje szersze pole do popisu, możliwość zaprezentowania na fejsie. .
    To nie jedyny powód użycia określenia - ploty. Autor blogu zdaje sobie z tego sprawę.
    .Można również podpisać jednym z wielu nicków.
    Nope

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahahaha

    Verm, jesteś mistrzem wywoływania bólu dupy u pewnej osoby :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie nie wywoła bo żeś gołodupiec.
    Jest mistrzem manipulacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Elza powinna zostać nowym Davidem Icke'iem. Tropiłaby spiski, wynajdywała Reptilian i dowody na ingerowanie UFO w decyzje Banku Światowego.

    OdpowiedzUsuń
  12. A Ty jesteś marna wrozaca, skoro masz taki kiepski wgląd w moje finanse ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna uwaga. Blog to pamiętnik osobisty. Wszystko, czym autor chce się podzielić ze światem. Blog nie musi być merytoryczny - może być na tyle merytoryczny, na ile autor sobie życzy. A mówienie o kimś, że udając 'eksperta' robi z siebie głupca - to też może być bądź fakt bądź opinia autora. Ma prawo ją wyrazić w swoim pamiętniku. Robi czytelnikom łaskę, że się tym pamiętnikiem dzieli. Nie podoba się - nie czytaj!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za rady.
    Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę i zapytam - czytałaś temat na forum, które krytykuje Verm ? Wskaż mi proszę, w którym miejscu ktokolwiek z użytkowników udawał eksperta. Toczyła się dyskusja, i jak sama wyżej stwierdzasz, również na forum ludzie mogą pisać niekoniecznie merytorycznie. Forum jest miejscem publicznym, do którego każdy ma dostęp i prawo wyrażania swojej opinii, zdania, subiektywnych odczuć, etc.
    Nikt nie ma obowiązku ufać szeptuchom, znać świętych do których zwracają się o wsparcie. Tym bardziej, że jak stwierdził Verm, już tu na blogu, lista Świętych Prawosławnych jest kompletnie inna niż uznaje Prawosławie. Wychodzi na to, ze Kościół Prawosławny jest w błędzie, tkwi w grzechu. Moim skromnym zdaniem, Verm powinien napisać petycję w tej sprawie do samego Kościoła Prawosławnego.
    To jedna ze stron medalu.
    Drugą sprawą jest fakt, że zabierasz głos w obronie kolegi, znając relację jednej strony - kolegi Verma. O moich powodach nie masz bladego pojęcia. Nie bez powodu określiłam blog jako miejsce plot ( jest tu multum tego typu tematów, co do których ludzie boją się odnieść , znając charakter Verma ) a Verma jako mistrza manipulacji. Sprawa ma głębsze dno i po prostu moja wytrzymałość psychiczna wysiadła. Tym bardziej, że poruszono temat z mojego forum i potraktowano niesprawiedliwie.
    Pytanie - byłabyś spokojna gdyby ktoś skrytykował Twoje forum, Twój blog ? Nie sądzę.
    Użytkowniczka wyraziła swoje zdanie i takie jej prawo. Tu, na tym blogu oceniono ją, nawet Ty wyżej, jako głupca.Treść tego blogu jest na stronie Verma na FB , do którego nie ma dostępu, i tym samym możliwości obrony.
    Owszem, można sobie pisać na swoim blogu na różne tematy. Pytanie, czy można obrażać, czy etyczne jest plotkowanie, oczernianie, zdradzanie prywatnej korespondencji, cytując zdania wyrwane z kontekstu osobom nie do końca orientującym się w temacie ?
    Odpowiedz sobie sama, według swojego sumienia, ,tak bezstronnie.


    Elżbieta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Elza Panno Dulska, kołtunie straszliwy, daruj sobie już tą swoją hipokryzje i zacznij żyć swoim życiem. Prawda jest taka, że podbijałaś do Verma i chciałaś zostać "szeptuchą", na które tak najeżdżasz teraz, a Verm Cie posłał do diabła z bardzo dobrych powodów. Przestań się pogrążać, to już robi się żałosne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ohhh, Elza mówi o etyce plotkowania i zdradzania prywatnej korespondencji. Chciałbym Ci przypomnieć, że to Ty na początku mojej aktywności na Twoim forum, wysłałaś mi prywatna korespondencję Hrefny i Verma, na dodatek próbując przy tym tworzyć plotki :D

    Użyte wyżej określenie "Panno Dulska" pasuje do Ciebie idealnie, a teraz idź wylewać swoje żale gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Fakt, można poczuć się obrażonym w sytuacji kiedy ktoś nie ufa nowym, młodym szeptuchom. Jakby istniał obowiązek ufania.Wręcz śmieszne jest oburzenie z tego powodu.Obraza majestatu stała się powodem napisania o tym aż na blogu, jakby nie można było wyjaśnić pod postem użytkowniczki."

    Nie wiem czy można czuć się obrażonym w tej sytuacji - pewnie tak, ale ja się obrażony nie czuję. Napisałem o tym na blogu, bo temat jest ciekawy, poza tym po to go założyłem, żeby o takich sprawach pisać.
    Pod postem użytkowniczki wyjaśnić tego nie mogłem, bo nie mam zamiaru udzielac się na rzeczonym forum - zwłaszcza, że moja bytność tam nie jest mile widziana przez Administrację czego wyrazem było usunięcie mojego konta :> Zresztą sama kiedyś napisałaś, że doskonale wiesz w co i jak wierzą szeptuchy, więc moja obecność tam jest zupełnie zbędna.

    "Tym bardziej, że jak stwierdził Verm, już tu na blogu, lista Świętych Prawosławnych jest kompletnie inna niż uznaje Prawosławie."

    Niczego takiego nie stwierdziłem, bo lista jest taka sama, różnica leży gdzie indziej, o czym zresztą wielokrotnie pisałem.

    "Wychodzi na to, ze Kościół Prawosławny jest w błędzie, tkwi w grzechu. Moim skromnym zdaniem, Verm powinien napisać petycję w tej sprawie do samego Kościoła Prawosławnego. "

    Biorąc pod uwagę, że jeden instytucjonalny Kościół Prawosławny nie istnieje napisanie takiej petycji byłoby trudne ;]
    Cerkiew uważa opisywane przeze mnie praktyki za magiczne i grzeszne - ma do tego pełne prawo, bo to Cerkiew czy KK decydują o tym w co powinni wierzyć ich członkowie. Mnie to ani ziębi, ani grzeje, bo nie uważam się ani za katolika, ani za prawosławnego i nie mam problemu z tym, że Kościół czy Cerkiew odrzuca magię/ezoterykę/wróżenie/etc.


    "Użytkowniczka wyraziła swoje zdanie i takie jej prawo. Tu, na tym blogu oceniono ją, nawet Ty wyżej, jako głupca.Treść tego blogu jest na stronie Verma na FB , do którego nie ma dostępu, i tym samym możliwości obrony."

    FB i jego dostępność lub nie, nie ma tu nic do rzeczy - blog jest dostępny dla wszystkich i możliwość obrony istnieje - wystarczy napisać komentarz. Może to zrobić każdy, nawet osoba niezalogowana. Rzeczona użytkowniczka widziała mój tekst, bo skopiowałaś go na swoje forum, podając link - wystarczyło kliknąć i zostawić komentarz.

    Jeżeli uważasz blog za źródło plot i wszelakiego zła to można iść za radą Sheili i po prostu go nie czytać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Btw - o oczernianiu czy obmowie można mówić tylko, kiedy dotyczy to konkretnych osób, a jedynie komentarze Elżbiety umożliwiają ich identyfikację. Zawsze też poszkodowany może pozwać kogoś, kto go szkaluje i o sprawie decyduje sąd, a nie samosąd.
    Kiedy o mnie i mojej działalności pisze się niepochlebnie, zastanawiam się, ile w tym racji, wypijam sobie piwo i olewam frajerów. Nie zawsze jestem spokojna, ale nie robię przedszkolnych awantur ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak, moja droga hipokrytko możesz pisać o poszanowaniu prywatnej korespondencji skoro sama, osobiście szpiegujesz własnych użytkowników na forum, przeglądając ich korespondencję w tajemnicy przed nimi. Naprawdę nie mogę uwierzyć, że jeszcze trzymasz się całej tej ezoteryki i ezonetu, będąc jednocześnie wszedzie rozpoznawana jako kłamliwa, obmawiająca hipokrytka.

    OdpowiedzUsuń
  20. ""Adam Benedykt19 kwietnia 2015 10:26
    Ohhh, Elza mówi o etyce plotkowania i zdradzania prywatnej korespondencji. Chciałbym Ci przypomnieć, że to Ty na początku mojej aktywności na Twoim forum, wysłałaś mi prywatna korespondencję Hrefny i Verma, na dodatek próbując przy tym tworzyć plotki :D ""

    Pozwolę odnieść się do tego oszczerstwa.
    Głąbie, bo inaczej nazwać nie można. - Tobie i Rasowi i jeszcze jednej osoby wysłałam KOPIĘ PW które napisała do mnie Hrefna na forum FUTHARK w której pisała jak bardzo gardzi mną, wyzywając mnie od gnidy i ....czego tam nie było, cytując przy tym treść tekstu z gg który napisałam do Verma.
    CZYLI każdy rozsądny człowiek zrozumiałby o co chodziło - o udowodnienie kto kogo obraża i kto zdradza prywatną korespondencję.
    Naprawdę przykro mi, ze muszę wspominać o Hrefnie. Szanuję jej wiedzę, ale jej traktowania ludzi nie byłam w stanie zaakceptować,o czym pisałam Vermowi a co zostało opacznie zrozumiane.
    Co do czytania pw - dziękuję pięknie za komplementy, dowartościowanie Ktoś w końcu docenił moje umiejętności.Nie wierzyłam w siebie. Czas podziękować informatykowi.
    Z petycją do kościoła to był żart.Omg jak można nie zrozumieć.

    I już na koniec - Verm, gdybyś miał choć cień wstydu i honoru, napisałbyś prawdę, skąd i dlaczego Cię znam, jak to było naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  21. To mógłby być bardzo ciekawy wpis. Verm - podejmiesz się? XD
    Niestety, mało kto pamięta, że jeśli raz spojrzysz w Internet, on będzie patrzył na Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl