4.19.2015
 Pisząc o Benedicarii poszukiwałem Aradii - pora przyjrzeć się innym terenom geograficznym i poszukać innych bogiń, które niejednokrotnie zostały połączone z chrześcijańskimi świętymi.

 Poszukiwania warto zacząć folkloru Słowian wschodnich jako bliższego nam, zwłaszcza, że opierają się na nim obecne na Podlasiu praktyki magiczne. Bardzo istotną, na tych terenach, Świętą jest Paraskiewa, o której pisałem już na blogu poświęcając jej oddzielny tekst. Na ogół przedstawia się ją jako młodą kobietę w białej sukience i płachcie, chociaż zdarzały się też wizerunki, na których Święta jest naga i ma rozwichrzone włosy. Atrybutem Paraskiewy było wrzeciono, które trzymała w dłoniach, czasami poplamionych krwią od przędzenia.

 Dawniej wśród chłopów dniem odpoczynku był przede wszystkim piątek - dotyczyło to także kobiet, które miały unikać wszelkich prac związanych z tkaniem i przędzeniem. Z owym tabu była związana właśnie Paraskiewa, która miała karać nieprzestrzegające zasad kobiety zsyłając na nie rozmaite nieszczęścia. Z Paraskiewą związany był także zwyczaj wieszania w piątki na płotach ręczniczków i wstążek.

 Z Paraskiewy uczyniono patronkę kobiet (zwłaszcza tych, które nie mogły zajść w ciążę), płodności, rodzin i prządek. Widać tu ewidentny związek ze słowiańską Mokoszą - jej związek z Paraskiewą potęguje fakt, że Świętą często przedstawiano w pobliżu rozmaitego rodzaju rzek, studni czy źródeł.

 Święta Paraskiewa występuje często w trójcy ze św. Barbarą i św. Anastazją - tójca ta jest chrześcijańskim odpowiednikiem pogańskich rodzanic.

 Św. Barbara również była patronką płodności - w dzień jej święta gotowano potrawę z pszenicy, która miała zapewniać płodność. Oprócz pszenicy dodawano także różne warzywa. Na Ukrainie z dniem św. Barbary związane było przygotowywanie tzw. uzwaru - był to kompot z susoznych owoców z dodatkiem miodu. Istniał także zwyczaj przygotowywania w tym dniu pszenicy jako lekarstwa na choroby bydła i ludzi. Zjadanie przygotowywanych na św. Barbarę potraw miało dawać zdrowie wszystkim domownikom, zwłaszcza dzieciom.

 Z obchodami św. Barbary były też związane rozmaite zakazy - kobietom nie wolno było szyć, bo wymagało to użycia igły, a to mogło źle wpłynąć na zdrowie obecnych w domu dzieci. Nie można także tkać i używać wrzeciona.

 Podobną trójcę można też znaleźć na zachodzie - w katolicyzmie istnieje kult Czternastu Świętych Wspomożycieli. "Sercem" Czternastu są trzy dziewice - św. Małgorzata Antiocheńska, św. Barbara i św. Katarzyna. W Niemczech znany jest pewien wierszyk, który pomaga zapamiętać atrybuty trzech dziewic:

"Sant Margaretha mit dem Wurm,
Sankt Barbara mit dem Turm,
Sankt Catharina mit dem Radl,
das sind die heiligen drei Madl".


 Pora udać się na południe i przyjrzeć się foklorowi Słowian południowych. Podobnie jak na wschodzie istnieje tam kult św. Barbary (piecze się wtedy specjalny chleb, który ma dawać zdrowie i płodność) oraz św. Paraskiewy, ale ta druga przedstawiana jest w inny sposób. Ma ona postac starej kobiety, jest uznawana za symbol śmierci i odrodzenia - widać tu pewne aspekty związane z naszą Marzanną.

 Na Bałkanach jedną z bardziej znanych świętych jest Eudokia. Zogdnie z oficjalną hagiografią będąc poganką zdobyła wielkie bogactwo dzięki swej urodzie. Nawróciła się za sprawą mnicha Germanosa, który ochrzcił ją po tym jak ukazał jej się w wizji archanioł Michał. Eudokia ufundowała klasztor w okolicach Heliopolis, gdzie dokonała wielu cudów. Na Bałkanach Eudokię przedstawia się jako starszą kobietę, a jej święto przypada na 1/14 marca. Był to dzień związany przede wszystkim z oczyszczaniem - kobiety dokładnie sprzątały chałupy wymiatając wszystkie śmieci, odprawiano także różne gusła mające na celu pozbycie sie pcheł i węży.

 W Rumunii Eudokia nazywana jest Babą Dokią lub Dokiją - związane są z nią różne legendy, których wspólnym mianownikiem jest to, że Dokija umiera, bo lekceważy zmienną marcową pogodę. Jedna z opowieści mówi o tym, że Dochia miała syna o imieniu Dragomir/Dragobet - miał on żonę, której Dokia nie akceptowała. Wysłała ona swoją synową aby nazbierała jagód. Rzecz działa się właśnie 1 marca, więc na znalezienie jagód w lesie nie było większych szans. Na szczęscie pojawił się leśny bóg, kóry pomógł synowej w znalezieniu jagód. Gdy Dokija zobaczyła jagody uznała, że przyszła już wiosna i wyprowadziła swoje kozy na popas. Ubrała dwanaście kozich skór, ale gdy pojawił się deszcz postanowiła je zdjąć. Chwilę po tym pogoda diametralnie się zmieniła, zrobiło się bardzo zimno i Dokija zamarzła razem ze swoimi kozami. W innej legendzie również pojawia się synowa, którą Dokija wysyła z czarną wełną nad rzekę i przykazem, że ma ją prać do momentu, gdy zmieni kolor na biały. Dziewczynie w zadaniu pomaga Jezus, który ofiarowuje jej specjalny kwiat. Koniec historii jest analogiczny jak tej zaprezentowanej wcześniej. Ostatnia legenda, o której warto wspomnieć kończy się nieco inaczej, bo Dokija zostaje zamieniona w kamień razem ze swoim stadem.


                      (zdjęcie pochodzi ze strony Dezvoltare Spirituala)

Inną istotną postacią w bałkańskim foklorze jest tzw. Baba. Na terenie Bałkanów znaleźć można kilka nazw geograficznych związanych z tą postacią. Przykładem jest chociażby znajdujący się w Serbii Babin Zub.



                                     (zdjęcie z Wikipedii)

Baba jest niebezpieczna, ale posiada jednocześnie starożytną wiedzę i magiczne przedmioty, którymi dzieli się z wybranymi przez siebie osobami. To, czy Baba udzieli swojej pomocy czy nie zależało od tego jak śmiałek odpowie na zadane przez Babę pytanie. Jeżeli odpowiedź będzie błędna może zostać zamieniony w kamień lub jakieś zwierze albo zostać niewolnikiem Baby i pracować w jej gospodarstwie.

 Ciężko powiedzieć kim de facto jest Baba i jakie pogańskie bóstwo miałaby reprezentować. Wiadomo, że wiele bałkańskich demonów określa się tym mianem. Jednym z bardziej znanych jest Baba Pehtra. Zgodnie z folklorem produkuje ona śnieg, karze złe dzieci nagradzając przy okazji dobre. Jej zadaniem było także karanie kobiet, które wykonywały zakazane w określone dni prace. Wierzono także, że Pehtra schodziła z gór w czasie Dwunastu Nocy prowadząc krowę i niosąc ze sobą złote wrzeciono. Mężczyźni brali dzwonki, garnki i inne przedmioty służące do wytwarzania hałasu, aby ją przegonić.

 Ostatnią istotą, o której warto wspomnieć to tzw. Leśna Matka (Muma Padurii). Jest to prawdopodobnie bóstwo bardzo stare, występuje na całym terenie Bałkanów, ale w różnych rejonach przedstawiane inaczej. Można wskazać elementy wspólne - postać ta związana jest z płodnością, chroni las i jego mieszkańców przed nieproszonymi gośćmi. Oprócz tego jest uważana za patronkę kobiet, zwłaszcza ciężarnych. Nie lubi miast i wsi oraz związanego z nimi zgiełku. Pojawia się na ogół o północy w wybranych przez siebie świętych miejscach.
Sposób jej przedstawiania bywa różny - może być ona widziana jako dziewczyna lub kobieta w średnim wieku z dużymi piersiami i długimi włosami ubrana w białą szatę. Ma także zdolność zamiany w zwierzę - na ogół w indyka, sukę, świnię, klacz lub krowę.

 Inne przedstawienie Leśnej Matki pokazuje ją jako starą, brzydką kobietę, która niesie ze sobą różne magiczne narzędzia i której trzeba za wszelką cenę unikać.

 Z Muma Padurii związana jest opowieść o jej mężu, który jest królem lasu. Zgodnie z legendą Muma zabija spotkanego w lesie człowieka, a następnie wskrzesza go i poślubia obdarowując rozmaitymi magicznymi mocami.

3 komentarze:

  1. Warto napomnieć o Babie Jadze, ona jakby jest wschodniosłowiańskim odpowiednikiem baby Pehtry.

    OdpowiedzUsuń
  2. To "jakby" to tutaj kluczowe słowo. O Babie Jadze pewnie jeszcze coś napiszę, przynajmniej takie są plany. Gdybym chciał w tym tekście ująć jeszcze np. wróżki czy Babę Jagę w życiu bym go nie napisał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bułgarską odpowiedniczką Baby Dochii jest Baba Marta, jej święto (martenica) obchodzone jest nomen omen 1 marca: http://bit.ly/1DEtzrk

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl