7.21.2015
 Dzisiejszy tekst będzie poświęcony nagości - nie tylko tej rytualnej, ale wokół tego tematu cały wpis będzie się obracał.
 Wszystko zaczęło się, jak wiemy ze szkoły i nie tylko, już w Raju, bo Adam i Ewa nie nosili żadnych ubrań. Problem związany z tym, czy pierwsi ludzie biegali na golasa spędzał sen z powiek wielu teologom. Rozmyślali oni także nad tym,czy mieszkańcy Raju defekowali, czy nie defekowali, a jeśli tak to czy defekowali jeszcze przed upadkiem, czy problem pojawił się dopiero po tym, jak Ewa zjadła jabłko i poczęstowała nim Adasia.

 Część teologów twierdziła, że pierwsi ludzie wcale nie byli nadzy, mieli bowiem na sobie coś, co można nazwać ubraniem z łaski Bożej. Istnieje też teoria, że nosili coś na kształt odzienia stworzonego ze światła albo że byli nadzy, ale jednak nie byli, bo nie zdawali sobie sprawy z golizny własnej. Oczywiście wszystko zmieniło się po upadku pierwszych ludzi, bo właśnie wtedy odkryli oni nagość jako taką i postanowili się przyodziać. Pierwotna nagość  miała być, zdaniem teologów, symbolem niewinności istoty ludzkiej.

 W Biblii możemy znaleźć fragmenty mówiące o tym, że bohaterowie rozbierali się pod wpływem boskiego natchnienia albo na jego wyraźny rozkaz. Przykładem jest chociażby Saul i epizod opisany w 1 Księdze Samuela:

Wtedy zdjął swe szaty i prorokował w obecności Samuela, i upadł, [i leżał] nagi przez cały dzień i całą noc. Stąd powiedzenie: «Czyż i Saul między prorokami?»

Warto wspomnieć także o proroku Izajaszu, który chodził bez ubrania i obuwia przez trzy lata.

 W Nowym Testamencie znaleźć można bardzo ciekawy fragment, który teologom spędzał sen z powiek. Jego problematyczność wynika między innymi z faktu, że jego długość to zaledwie dwa wersy i pojawia się on jedynie w Ewangelii Marka.

A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich. 

Uczeni mają spory problem z ustaleniem kim mógł być ów młodzieniec (mówi się, że może to być sam ewangelista, ewentualnie brat Jezusa - Jakub), nie mówiąc już o tym dlaczego nosi prześcieradło i po co w ogóle ta cała nagość.

 Ważnym wydarzeniem w NT jest oczywiście chrzest Jezusa. Co prawda ma wielu ikonach Jezus ma na sobie szatę albo chociaż przepaskę biodrową, ale wszystko wskazuje na to, że w czasie chrztu był nagusieńki. Co więcej widziała go spora grupa ludzi, która także przybyła po to, żeby otrzymać chrzest z wody udzielany przez św. Jana.

 Pierwsi chrześcijanie udzielali chrztu przez całkowite zanurzenie i w czasie samego sakramentu wymagana była od katechumena pełna nagość. Kobietom zalecano nawet zdejmowanie wszystkich możliwych ozdób. Na ten temat wypowiadał się m.in. Cyryl Jerozolimski, który stwierdził: "Having stripped yourselves, you were naked; in this also imitating Christ, who was stripped naked on the Cross, and by His nakedness put off from Himself the principalities and powers, and openly triumphed over them on the tree.". 

 Z chrześcijaństwem pierwszych wieków wiązała się także historia o św. Onufrym, który był pustelnikiem działającym na obszarze pustyni tebaidzkiej. Jak wiemy z hagiograficznych opowieści nosił on jedynie przepaskę z liści, a czasami pewne części jego ciała zakrywały jedynie długa broda i włosy.

 Teologowie średniowieczni, znani  dzielenia włosa na czworo, wzięli na tapetę także nagość, którą podzielili na cztery kategorie:
  • Nuditas naturalis - nagość naturalna - dotyczyła Adama i Ewy, których przedstawiano jedynie z listkiem figowym zakrywającym części wiadome, Do tej grupy zaliczano także męczenników obnażonych w czasie tortur i śmierci,
  • Nuditas temporalis - związana z osobami, które w imię Boże wyrzekły się wszelkiej własności, w tym ubrań,
  • Nuditas virtualis - nagość związana z dziewictwem i czystością duszy,
  • Nuditas criminalis - jej jedynym celem jest upadek człowieka poprzez rozpalenie w nim grzesznych, cielesnych żądz. 
 O ile pierwsze trzy kategorie były dopuszczalne, o tyle tę ostatnią wiązano z diabłem, demonami i pogańskimi bożkami, które kusiły swą nagością. 

 "Goły epizod" miał także św. Franciszek z Asyżu, który zdjął ubranie i złożył je u stóp swojego ojca, od którego je dostał. Cała scena odbyła się na miejskim rynku, pełnym gapiów.

 Przy okazji nagości wypada także wspomnieć o legendzie dotyczącej lady Godivy, która przejechała nago przez miasto, aby jej mąż złagodził politykę podatkową. Opowieść ta ma swoje psychiatryczne znaczenie - jak mówi późniejsza wersja legendy jeden z mieszkańców postanowił popatrzeć z ukrycia na nagie ciało za co został ukarany ślepotą. Został w ten sposób pierwszym wojerystą.

 To tyle odnośnie "nagich kwiatków" - pora przejść do nagości rytualnej. Na tapetę postanowiłem wziąć czarownictwo bałkańskie, bo tam nagości jest dość dużo i jest ważnym elementem tamtejszych praktyk.

 Nagość jest pożądana (zdaniem niektórych wręcz wymagana, w ubraniu się nie da) w wielu rytuałach, zwłaszcza tych, które wymagają kontaktu z bóstwami, wróżkami i innymi tego typu istotami.Dzięki niej powracamy do naszych początków - człowiek rodzi się nagi, pierwsi ludzie też byli nadzy. Pozwala to także na oderwanie się od doczesnego życia i skupienie na czynnościach magicznych. W obliczu bóstw brak ubrania symbolizuje brak czegokolwiek do ukrycia. Jest także wzgląd praktyczny - nago człowiek jest bardziej sensytywny i otwarty na to, co się wokół niego dzieje. Wiele istot nie posiada ubrania - np. wróżki, więc wypadałoby, przy ich przywoływaniu, zachować identyczny standard ubioru (a raczej jego braku). Lesnik też często pojawia się w wizjach nagi, co dość dobrze koresponduje z jego naturą i nieposkromionym apetytem seksualnym.

 W niektórych rytuałach uczestniczy większa liczba osób - w takim wypadku, jeśli nagość jest wymagana, ubrania pozbywają się wszyscy obecni lub jedynie osoba, która go przeprowadza. W niektórych wypadkach rozbierają się wszyscy, tak jest np. podczas wykonywania magicznych przedmiotów - istnieją opisy etnograficzne dotyczące tworzenia magicznych koszul (szytych przez dziewięć nagich kobiet) i amuletów ochronnych (wymagana obecność dziewięciu nagich kowali). Nagość była także wymagana podczas tworzenia magicznych narzędzi: kowal wykuwający ostrze na kusturę musiał to robić nocą i nago, podobne warunki musiały być spełnione podczas pozyskiwania drewna na różdżkę.

 Znamy też opisy rytuałów płodnościowych, w czasie których zachowanie nagości było istotnym elementem obrzędu. Dla zachowania żyzności i dobrych plonów kobieta i mężczyzna, kompletnie nadzy symulowani stosunek seksualny leżąc na polu. Młode dziewczęta biegały także nago po polu i po porannej rosie.

 Zamiast zakończenia - pewna piosenka i pewien teledysk, który zasłynął głównie przez wysoką koncentrację golizny w obrazie:



5 komentarzy:

  1. Ciekawe, choć tematycznie dziwnie połączone - najpierw historia chrześcijaństwa, nagle jesteśmy na Bałkanach. W każdym razie temat-rzeka. Niektórzy chrześcijanie nie zapomnieli o roli nagości w swoim religijnym życiu:

    http://www.naturist-christians.org/

    W północnoszewdzkich zborach laestadiańskich w połowie lat trzydziestych XX wieku wierni podczas nabożeństwa obnażali narządy płciowe. Jeden z członków wspólnoty (najczęściej kobieta) szedł przez kościół i czesał grzebieniem włosy łonowe każdego ze współwyznawców. Znaczną część mszy poświęcało się również na pozamałżeńskie stosunki seksualne, często odbywające się na oczach innych. Praktyki tego typu były dobrowolne, dlatego też nie wszyscy brali w nich udział, ale wszyscy mogli się im przyglądać.

    Były w historii zakonnice, które szły do komunii nago (o tym chyba pisał Michelet).

    Dużo takich cudeniek by się znalazło. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdę mówiąc tekst nie miał jakiejś z góry założonej konstrukcji - czysty chaos ;)

    Wiele osób kojarzy nagość jako coś grzesznego, więc ten chrześcijański kawałek jest po to, żeby udowodnić, że już pierwsi chrześcijanie mieli zdroworozsądkowe podejście do sprawy, a i w średniowieczu też nie było to jednoznacznie "be".

    Co do kawałka rytualnego - sam wiesz, że na forach skyclad to temat murowany, ludzie pytają czy jednak nie można w ciuchach i tak dalej. Pogląd, że Gardner kazał się rozbierać, bo lubił sobie popatrzeć na biusty też trzyma się dość mocno w ludzkiej świadomości (tak samo jak ten, że to wszystko to robota Crowleya), więc warto wspomnieć, że temat nie dotyczy tylko wicca.

    Kilku znajomych pogan było zdziwionych faktem, że czarownice ludowe też się rozbierają - "myśleliśmy, że to tylko u wiccan" - jak widać nie tylko.

    "Znaczną część mszy poświęcało się również na pozamałżeńskie stosunki seksualne, często odbywające się na oczach innych. Praktyki tego typu były dobrowolne, dlatego też nie wszyscy brali w nich udział, ale wszyscy mogli się im przyglądać."

    Sweetaśnie ^_^
    Na wsi widziałem tylko wspólną damsko-męską kąpiel w jeziorze - oczywiście nago i też z rozmaitymi atrakcjami (ale to już raczej na uboczu, choć w wodzie też się różne rzeczy działy). Pamiętam też dwie nastolatki opalające piersi na ławeczce stojącej niedaleko cerkwi - o dziwo nikt nie krzyczał, że to obraza Boga i bezwstydność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, Verm, że jednak nadmiernie starasz się być politycznie poprawnym - chodzi mi o ten rytuał z chędożeniem baby na polu... słyszałam, że najlepiej działa, jeśli jest wykonywany bez symulacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Goły epizod" miał także św. Franciszek z Asyżu, który zdjął ubranie i złożył je u stóp swojego ojca, od którego je dostał. Cała scena odbyła się na miejskim rynku, pełnym gapiów." -
    Remontując kościół sprzedał konia i zabrał ze sklepu ojca kilka beli sukna, przez co popadł w konflikt z nim. Ojciec najpierw uwięził go, a potem, w 1206 roku, zaprowadził przed sąd biskupi (na życzenie Franciszka, który uważał, że żaden inny trybunał nie jest dla niego miarodajny). Biskup orzekł, że Franciszek powinien zwrócić ojcu koszty, na co Franciszek oświadczył, iż nie ma ojca – zdjął odzienie, zostając w samej włosiennicy, złożył je i razem z pieniędzmi oddał ojcu. Rozpoczął życie pokuty, m.in. asystując w leprozorium

    Ostatnie miesiące swego życia spędził podróżując od miasta do miasta. Pod koniec pory letniej 1226 powrócił do Asyżu. Umarł, położony na własne życzenie bez ubrań na gołej ziemi, w sobotę 3 października 1226 roku

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_z_Asy%C5%BCu

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl