9.10.2016
 Teksty z cyklu "anatomia gusła" powstały póki co dwa (linkink). Jakoś tak wyszło, że pierwszy tekst traktował o formułach kończących ;) Kolejny był o tekstach rytualnych. Przyszła pora zająć się tym co należy robić na samym początku.

Wybór miejsca

Patrząc na podlaskie babki widać pewien schemat - gusła odprawia się najczęściej w domu, zwykle jest to kuchnia. Czasami z powodów logistycznych (np. brak miejsca) wykorzystuje się inne pomieszczenie w domu, dobrze jeśli sąsiaduje ono w jakiś sposób z kuchnią, niemniej jednak nie jest to wymagane.

 Gusła może też oczywiście odprawiać na zewnątrz. Babka z Rutki ma przed domem słynną ławeczkę, na której sadza swoich pacjentów. Działanie na zewnątrz, w jej wypadku, często jest konieczne ze względu na gusła, których używa. Czasami trzeba udać się do jakiegoś miejsca, które słynie np. z cudownej uzdrawiającej wody. Innymi magicznie istotnymi miejscami są progi w domu oraz rozstaje dróg.

 Na Bałkanach rytuały odprawiane w domach także powinny mieć miejsce w kuchni. Najważniejszą częścią tego pomieszczenia jest niewątpliwie piec wraz z kominem. Wynika to z wierzeń, że różne przyzywane istoty przychodzą w czasie rytuału właśnie przez komin. W dzisiejszych czasach piece zostały zastąpione przez kuchenki gazowe, więc czarownice i czarownicy musieli się do tego dostosować. Współcześnie rytuały nadal odprawia się w kuchni, czasami w głównym pokoju domu.

 Część rytuałów odprawiano (i odprawia się nadal) na zewnątrz. Poza domem przeprowadzono przede wszystkim ceremonie grupowe, często z udziałem całej wsi. Ważnymi rytualnie miejscami są też rozstaje dróg i cmentarze. Czasami gusła odprawia się także w miejscach, gdzie stoją przydrożne drewniane krzyże oraz pod nietypowo wyglądającymi drzewami (wykręconymi, ułamanymi etc).

 Za miejsca mocy uznaje się też różne formacje skalne - może to być naga skała posiadająca jakiś dziwny kształt (np. przypominająca ząb), naturalne niecki i jaskinie albo kamienne mosty. Przykładem takiego miejsca są prerasty (link).


Ołtarz

sprawa jest w zasadzie prosta, bo ołtarza po prostu nie ma ;) Niemniej jednak gdzieś trzeba rozłożyć wykorzystywane w czasie gusła klamoty.

 Jeżeli czaruje się w kuchni to wówczas narzędzia rozkłada się na kuchennym stole. W innych pomieszczeniach wybiera się stół położony najbardziej centralnie (czasami się go po prostu przestawia na środek pokoju). W warunkach polowych narzędzia rozkłada się na jakiejś płaskiej powierzchni - czasami jest to jakiś kamień, ale najczęściej klamoty wędrują na ziemię. 

 Miejsce rozłożenia narzędzi można czymś przykryć albo i nie. W przypadku stołu często się tego nie robi, w plenerze lepiej użyć jakiegoś kawałka tkaniny, często jest to chusta.

 Rozłożenie narzędzi na "ołtarzu" może być całkowicie dowolne, ale są też różne "systemy" rozmieszczania instrumentarium. To, gdzie co zostanie położone zależy najczęściej od tego jakich narzędzi się używa oraz od tego, która ręka jest dominująca. 

Magiczny krąg

Kolejna rzecz, której najczęściej w guśle nie ma ;)

 Jeżeli rytuał odbywa się w domu to magiczny krąg po prostu nie jest potrzebny. Wynika to z przekonania, że z każdym odprawionym gusłem miejsce działania niejako oczyszcza się samo i nabiera mocy. Kręgi wykorzystuje się w sytuacjach, gdy miejsce odprawiania jest niesprzyjające albo osoba potrzebująca pomocy przychodzi z trudną i nietypową sprawą.

 Na Podlasiu widziałem wykorzystanie kręgu kilka razy. W jednym przypadku osoba uzdrawiana siedziała na krześle, wokół niej znajdował się krąg zbudowany z lnianych pakuł. Osoba przeprowadzająca obrzęd znajdowała się poza kręgiem. Po zakończeniu guślenia pakuły zostały spalone w ogniu. 

 Na Bałkanach zakreśleniu kręgu nie towarzyszą jakieś szczególne czynności - może on być zakreślony narzędziem, zaznaczony sznurem/łańcuchem, usypany z czegoś, wykopany etc. Czasami towarzyszą temu rytualne teksty - dłuższe lub krótsze. Można też np. wziąć trochę ziarna do ręki, obejść miejsce dookoła i potem wysypać je poza kręgiem mówiąc, że niechciane istoty będą mogły wejść do środka dopiero po policzeniu wszystkich ziarenek. 

 Jeżeli zakreśla się krąg pojawia się kolejna kwestia - czy robić to w kierunku zgodnym, czy przeciwnym do ruchów wskazówek zegara. Wbrew pozorom to bardzo ważna kwestia - jedna z kłótni o kierunek procesji skończyła się ustąpieniem biskupa z urzędu i kryzysem na linii państwo-religia ;)

 Prawa strona jest aktywna, męska, zewnętrzna, a lewa jest odpowiednio - żeńska, wewnętrzna i pasywna. Dodatkowo prawą stronę wiąże się z Bogiem i życiem, a lewą z magią, nadnaturalnymi istotami i zmarłymi. Daje to pewne wskazówki do tego, w którą stronę zakreślać krąg w zależności od tego co chcemy uzyskać. Istnieje też praktyka aby krąg zakreślać tak samo jak procesja okrąża cerkiew podczas obrzędu jej poświęcenia - dwukrotnie w prawo i jednokrotnie w lewo. 

 W bałkańskich rytuałach zbiorowych, w których często udział brała czarownica i spora część wsi krąg stanowią zgromadzeni ludzie. Często zamiast po prostu stać w kółku tańczyli oni trzymając się za ręce albo łapiąc za paski. Tańcem wykorzystywanym w takich obrzędach jest kolo, znany w niektórych rejonach także jako oro. Taniec ten ma pierdyliard wersji i odmian, można to zobaczyć na YT (np. tutaj link). W takich sytuacjach kierunek tańczenia (prawo/lewo) dobierało się do konkretnego rytuału. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu

Łączna liczba wyświetleń

Archiwum

Obserwatorzy

Kontakt

mail: verm@onet.pl